Stan epidemii daje się wszystkim we znaki. Jak w tych trudnych chwilach radzą sobie podopieczni świdnickiego schroniska dla bezdomnych mężczyzn?
– Od 13 marca placówka jest zamknięta. Nie przyjmujemy nowych lokatorów. Jedynym wyjątkiem, jest przedstawienie nam zaświadczenia o pozytywnym stanie zdrowia. Mamy obecnie 42 mieszkańców. Wszyscy cały czas przebywają w środku i nie wychodzą. Staramy się zmniejszyć ryzyko zarażenia osób zamieszkałych jak i personelu. Podjęliśmy zalecane środki ostrożności i zaopatrzyliśmy się w maski, rękawiczki i płyny dezynfekcyjne. Niestety tych produktów lata moment może nam zabraknąć – mówi Stanisław Kubiniec, prezes Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta Koło w Świdniku, prowadzącego schronisk
Przytulisko wciąż można wspomagać przynosząc najpotrzebniejsze rzeczy. Obecnie, najbardziej pożądane są płyny dezynfekcyjne i środki czystości. Zapotrzebowanie jest również na maski i rękawiczki. Schronisko chętnie przyjmie także artykuły spożywcze. Wszystkie produkty można dostarczać do placówki mieszczącej się przy ul. Orzeszkowej 4. Przy bramie należy zadzwonić, żeby pracownicy mogli odebrać podarunki.
ao
Artykuł przeczytano 3502 razy
Last modified: 25 marca, 2020



