Na zaproszenie Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej do literackiej zabawy pt. „Moja historia” odpowiedziała 9-letnia Amelka Pawlak. Zachęcamy do przeczytania jej opowieści o czterolistnej koniczynce. Młoda pisarka nadesłała też ilustrację do swojego tekstu.
Moja historia
Cześć, mam na imię Amelka i mam 9 lat. Śniło mi się że, znalazłam czterolistną koniczynę, która spełnia życzenia. Za każde życzenie – jeden listek.
Ale od początku.
Wszystko zaczęło się wiosną, kiedy nocowałam u babci na wsi. Poszliśmy do ogrodu sadzić kwiaty i tam wszystko się zaczęło. Rosła w kącie ogrodu. Nie wiem jakim cudem ja Ją znalazłam!? Zerwałam Ją i od razu koniczyna ta zmieniła kolor. Po powrocie włożyłam Ją do pamiętnika. Gdy w ciągu dnia pomyślałam życzenie, ono zaraz się spełniało. Nawet nie wiedziałam dlaczego. Kiedy zasiadałam wieczorem do pamiętnika, zauważyłam, że koniczyna stawała się jaśniejsza i odpadał jeden listek. Po kolejnym spełnionym życzeniu zauważyłam, że odpadł jej kolejny listek. Wtedy zrozumiałam, że koniczyna ta jest niezwykła i to ona spełniała życzenia. Starałam się nie wypowiadać byle jakich życzeń, by jej nie stracić. Stało się jednak inaczej. Zanim pomyślałam, już życzenie wypowiedziałam. Kiedy wróciłam do uzupełniania pamiętnika, zauważyłam, że z koniczyny została sama łodyga. Zrobiło mi się z tego powodu smutno. Łodygę włożyłam do doniczki z kwiatkiem, bo było mi szkoda jej wyrzucać.
Po pewnym czasie z łodygi wyrosła nowa koniczyna. Już nie była taka niezwykła, nie spełniała życzeń. Mi i tak przynosiła szczęście. Kiedy jestem u babci, chodzę do ogrodu w to samo miejsce i szukam magicznej koniczyny. Fajnie by było mieć taką koniczynę naprawdę.
Szkoda, że to tylko był sen.
Amelia Pawlak
Artykuł przeczytano 2054 razy
Last modified: 18 kwietnia, 2020



