wtorek, 02 czerwca 2026r.

Gladio na światowych arenach

Autor: |

Pięć złotych medali oraz trzy srebrne wywalczyła reprezentacja Polski Polskiego Związku MMA podczas Mistrzostw Świata, które odbyły się 23-27 marca w Amsterdamie. Reprezentacja Polski pod przewodnictwem świdniczanina Wojciecha Klimkiewicza pierwszy raz w historii MMA zdobyła drużynowo drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Wśród reprezentantów naszego kraju znalazło się dwóch zawodników ze świdnickiego klubu GLADIO – Marcin Błaziak i Paweł Grzeszczak.

Marcin Błaziak wywalczył wicemistrzostwo świata w kategorii 77 kg i tym samym potwierdził swój poprzedni sukces na mistrzostwach Europy GAMMA 2021 w Kijowie, gdzie również stanął na drugim miejscu podium.

– Zawody, choć amatorskie, pozwalają na starty zawodowców. Dzięki temu mieliśmy możliwość sprawdzenia się i walki z przeciwnikami reprezentującym różne style. Poza tym była to wspaniała impreza i niezapomniane przeżycie – podkreśla Marcin Błaziak.

Zawodnik stoczył cztery pojedynki. W pierwszej walce spotkał się z Hiszpanem Jesusem Ela, którego pokonał duszeniem zza pleców.

– Udało mi się wygrać tę walkę przez czasem w drugiej rundzie. Pierwszą przegrałem na punkty, ponieważ Hiszpan świetnie wykonywał obalenia. Nie było tu niebezpiecznych sytuacji i raczej panowałem nad tą walką, podobnie jak trzecią, gdzie zmierzyłem się z reprezentantem Czech. Szybka walka. Po krótkiej wymianie w stójce i frontowym kopnięciu, które zabrało Czechowi dużo oddechu, przenieśliśmy się do parteru, gdzie udało się zakończyć tą samą techniką, co pierwszą walkę – relacjonuje zawodnik.

Najtrudniejszą dla świdniczanina okazała się druga walka z zawodnikiem z Azerbejdżanu, Kazarem Rustamovem, którą Marcin zakończył  trójkątnym duszeniem nogami.

– Tu trafiłem na zawodnika, który walczy zawodowo i stało za nim doświadczenie oraz warunki fizyczne. Po krótkiej wymianie w stójce otrzymałem dosyć mocny cios, który posłał mnie na ziemie. Na szczęście sędzia nie przerwał walki. Przenieśliśmy się do parteru i Azer błyskawicznie punktował. Było bardzo blisko do technicznego nokautu. Sędzia praktycznie przerywał już walkę, kiedy udało mi się wysunąć i zapiąć technikę kończącą. Ale przyznam, że ten zawodnik prawie odesłał mnie domu i łatwo nie było – podkreśla Marcin Bałziak.

W finale świdnicki zawodnik przegrał na punkty po trzech ciężkich, wyrównanych rundach z Kazachem Eljanem Gassanovem.

– Ogromne emocje, bo to walka o mistrzostwo świata. Do tego piękna oprawa organizacyjna. Przeciwnik okazał się bardzo dobrze przygotowany technicznie. Wcześniejsze walki zakończył nokautami przez wysokie kopnięcie. Mnie też trafił, ale na szczęście nie udało mu się mnie znokautować. Przygotował się również doskonale od strony strategicznej  i znał moje mocne i słabe strony, dlatego postawił na kontrolę w stójce i wykorzystał moje braki w przygotowaniu strategii. Walka była definitywnie po jego stronie, ale myślę, że jest to zawodnik w moim zasięgu. Gdybym obejrzał kilka jego walk i przygotował z trenerem strategię, wynik mógłby ulec zmianie – tłumaczy Marcin Błaziak.

Zawodnicy z klubu GLADIO przygotowują się do kolejnych turniejów i mistrzostw.

– Szykujemy się do mistrzostw Europy w Gruzji oraz do tegorocznych mistrzostw świata. Marcin powołany jest do kadry narodowej Pankration i będzie przez cały rok walczył w międzynarodowych turniejach. Trzeba zaznaczyć, że jest wybitnym i bardzo dobrze rokującym zawodnikiem. Oprócz tego, że jest świetnym fighterem, to do tego jest bardzo dobrym człowiekiem. Jestem z niego dumny – podkreśla Wojciech Klimkiewicz, założyciel i trener GLADIO, oraz trener reprezentacji Polski.

mj, fot. Gladio

Artykuł przeczytano 1679 razy

Last modified: 30 marca, 2022

Zmień język »
Przejdź do treści