wtorek, 20 kwietnia 2021r.

Falstart Avii

Autor: |

W czwartym spotkaniu po przerwie zimowej piłkarze Avii Świdnik znów nie zdobyli kompletu punktów. Tym razem żółto-niebiescy przegrali w Białej Podlaskiej z miejscowym Podlasiem 2:4. Była to trzecia porażka Avii z rzędu.

Początek meczu nie wskazywał tego, co wyświetliła tablica wyników na koniec spotkania. Całe zło świdnickiego zespołu zaczęło się w 36 minucie. Błąd w wyprowadzaniu piłki skrupulatnie wykorzystali gospodarze, który szybkim podaniem uruchomili Wojczuka, a ten wychodząc sam na sam z Androsiukiem otworzył wynik. Tuż przed przerwą Rafał Kursa dośrodkował na głowę Damiana Szpaka i było 1:1.

Po przerwie długo utrzymywał się wynik remisowy. Aż do 70 minuty. Wówczas wślizg we własnym polu karnym wykonał Piotr Darmochwał i ponieważ nie było to czyste zagranie, sędzia wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł Kocoł i dał swojej drużynie prowadzenie. Sześć minut później było już 3:1 dla gospodarzy. Przy rzucie rożnym kompletnie zgubił krycie Dominik Maluga i nie atakowany przez nikogo Zabielski mocnym strzałem podwyższył wynik. W 78 minucie tym razem to Avia udanie zakończyła stały fragment gry za sprawą Arkadiusza Górki. Świdniczanie chcieli gonić wynik, lecz dostali kolejny cios. Paweł Uliczny zbyt długo trzymał piłkę i w momencie próby podania został zablokowany i znów gospodarze uruchomili szybkim podaniem do przodu Wojczuka, który po raz drugi w tym meczu wpisał się na listę strzelców ustalił rezultat spotkania na 4:2.

– Pierwsza połowa piłkarsko była dobra. Nieźle weszliśmy w mecz. Podlasie stworzyło pół sytuacji i strzeliło bramkę. Odpowiednio zareagowaliśmy na tę stratę i dzięki dośrodkowaniu Rafała Kursy i ładnym strzale głową Damiana Szpaka, wyrównaliśmy stan meczu. Myśleliśmy, że druga odsłona będzie wciąż grana pod nasze dyktando, ale jeśli traci się łatwe bramki przez brak odpowiedzialności, trudno wygrać mecz. Można stracić bramkę po dobrej akcji przeciwnika, wtedy nie mogę mieć pretensji do zawodników. Ale my powodujemy bezsensownego karnego, kiedy mamy przewagę w polu karnym, a potem odpuszczamy kompletnie krycie przy stałym fragmencie gry. Gdy traci się takie bramki z przeciwnikiem, który walczy o życie, walczy o utrzymanie, to nie da się cały czas gonić wyniku. Zawodnicy powinni wykazywać zdecydowanie więcej koncentracji. Co z tego jeśli grasz ładnie w piłkę, a potem odpuszczasz? Wówczas wynik jest jaki jest. Przed nami dużo pracy, szczególnie, że w sobotę zagramy z KSZO. Jest to zespół, który ma w swoich szeregach ciekawych zawodników ofensywnych i z taką drużyną musimy być odpowiednio skoncentrowani w każdej chwili. Sytuacja robi się nieciekawa i teraz musimy pokazać charakter. W ostatnim czasie niektórym piłkarzom tego zabrakło. Jeśli tłumaczymy sobie coś przed spotkaniem, a przychodzi mecz i popełniane są głupie błędy, to znaczy, że zawodnik nie wyciąga wniosków i nie analizuje tego, co jest do poprawy. I nieważne czy to jest dzisiaj Avia Świdnik czy potem pójdzie gdzie indziej, to jeśli nie jest konsekwentny, dalej będzie popełniał te same błędy i nie będzie się rozwijał. Będziemy chcieli im to przekazać w prosty sposób, by wreszcie to zrozumieli – podsumował trener, Łukasz Mierzejewski.

W najbliższą sobotę żółto-niebiescy zmierzą się na własnym boisku z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Początek meczu o godzinie 11.00

Podlasie Biała Podlaska – Avia Świdnik 4:2 (1:1)

Bramki: Wojczuk (36’, 85), Kocoł (70’-z karnego), Zabielski (76’) – Szpak (43’), Górka (78’).

Podlasie: Krasowski – Archipow (62’ Martynek), Kosieradzki, Nieścieruk, Salak, Wojczuk, Dmitruk, Kobza, Andrzejuk, Kocoł (90’ Całka), Wojczuk, Zabielski (87’ Mierzwiński).

Avia: Androsiuk – Górka, Kursa (80’ Poleszak), Mykytyn, Niewęgłowski, Darmochwał, Uliczny, Maluga, Wójcik, Szpak, Białek (46’ Kompanicki).

Żółte kartki: Nieścieruk, Kocoł – Wójcik.

Artykuł przeczytano 56 razy

Last modified: 5 kwietnia, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?