Po trzech meczach bez strzelonej bramki piłkarze Avii Świdnik wyjechali do Sieniawy z zamiarem przełamania złej passy. Udało im się to znakomicie, bowiem rozbili miejscowego Sokoła aż 4:0. Ozdobą meczu była kapitalna bramka z rzutu wolnego Tomasza Zająca.
Od początku spotkania było jasne, że nie będzie to mecz, w którym będzie można grać piękną piłkę. Murawa w Sieniawie była (jak zawsze) w fatalnym stanie. Piłka skakała przy prostych podaniach i trzeba było walczyć nie tylko z przeciwnikiem, ale także z nierównościami. Kluczem były zatem stałe fragmenty gry. Mimo przewagi Avii, do 40 minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Wówczas do rzutu wolnego podszedł Tomasz Zając. Przymierzył idealnie i po efektownej bramce świdniczanie objęli prowadzenie.
Po przerwie żółto-niebiescy potrzebowali dziewięciu minut, by ponownie trafić do siatki. Zając dośrodkował w pole karne, a akcję zamknął Dominik Maluga i było 2:0. W 63 minucie było już 3:0. Znów dośrodkowywał Zając, wrzutkę przedłużył Tomasz Midzierski, a do bramki trafił Rafał Kursa. W ostatnim kwadransie Sokół musiał sobie radzić w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla jednego ze swoich zawodników. Wykorzystali do podopieczni Łukasza Mierzejewskiego za sprawą wprowadzonego z ławki Wojciecha Białka. 40-latek wracający po problemach zdrowotnych przejął piłkę zaraz za linią środkową boiska i popędził sam na sam z bramkarzem. Przymierzył precyzyjnie i ustalił wynik meczu na 4:0.
W następnej kolejce Avia wróci do gry przed własną publicznością. W najbliższą sobotę, o godzinie 16:00 żółto-niebiescy podejmą Orlęta Radzyń Podlaski.
Sokół Sieniawa – Avia Świdnik 0:4 (0:1)
Bramki: Zając (40), Maluga (54), Kursa (63), Białek (84).
Avia: Rosiak – Drozd, Midzierski, Kursa, Niewęgłowski, Uliczny, Popiołek, Maluga, Zając (68 Rak), Kocoł (63 Kunca), Kompanicki (76 Białek).
Artykuł przeczytano 1348 razy
Last modified: 5 września, 2022



