poniedziałek, 20 września 2021r.

Dzielić się jedzeniem

Autor: |

Owoce, warzywa, pieczywo, jedzenie z krótkim terminem ważności. To tylko część produktów, które, przy okazji nieprzemyślanych zakupów trafiają do naszych koszy. Władze miasta mają pomysł na to, co zrobić, by świdniczanie nie marnowali żywności. Chcą, aby w Świdniku powstała jadłodzielnia. 

Jadłodzielnia to po prostu lodówka lub szafka ustawiona w ogólnodostępnym miejscu. Każdy może zostawić w niej żywność, której nie dał rady zagospodarować, i by bezpłatnie podzielić się nią z osobą potrzebującą. Takie rozwiązanie stosowane jest już w Warszawie, Białymstoku, Szczecinie, ale także w województwie lubelskim, między innymi, w Puławach, Kraśniku i Lublinie. O stworzenie podobnego miejsca ubiegają się również świdniczanie.

– To pomysł, który bardzo często pojawia się w komentarzach w naszych social mediach czy podczas rozmów z mieszkańcami. O jadłodzielnię prosili też harcerze, radni oraz Świdnicka Rada Kobiet. Myślę, że to bardzo dobry pomysł i pora go zrealizować. Za pośrednictwem Facebooka postanowiłem zapytać mieszkańców, co o tym sądzą – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

Jak można było się spodziewać, internauci od razu zareagowali. Świdniczanie chętnie lajkują post, ale też piszą komentarze, w których jednogłośnie popierają inicjatywę. „Wspaniały pomysł. Dzielmy się z innymi. Potrzebujących nie brakuje” – pisze pani Jolanta. „Super sprawa, nie raz muszę coś wyrzucać, bo skończyła się data ważności, a tego nie zjadłam. Dzięki temu będę mogła oddać jeszcze dobre produkty z ważną datą, zamiast je wyrzucać jak się ta data skończy” – dodaje pani Natalia.

Pierwszy krok do powstania jadłodzielni w Świdniku zostanie zrobiony dzisiaj. Tego dnia zaplanowano spotkanie z opiekunami miejsca w Lublinie.

– Chcemy porozmawiać o tym, jak zorganizować jadłodzielnię, gdzie najlepiej ją zlokalizować i jak powinna działać – wyjaśnia M. Dmowski.

W stolicy województwa jadłodzielnia powstała w 2018 roku i od razu zaskarbiła sobie sympatię lublinian. Żywność zostawiają w niej mieszkańcy, którzy po prostu zrobili większe zakupy. Swoimi produktami chętnie dzielą się też przedsiębiorcy, nie chcąc, by niesprzedane pieczywo czy warzywa wylądowały w koszu.

Powstanie jadłodzielni w Świdniku nie oznacza jednak, że ustanie dotychczasowa pomoc dla podopiecznych, m.in. schroniska dla bezdomnych mężczyzn czy kuchni św. Brata Alberta.

– Jako miasto cały czas dofinansowujemy te placówki i to się nie zmieni. Jadłodzielnia będzie po prostu kolejną formą pomocy dla osób potrzebujących, ale też lekcją dla mieszkańców, by nie marnować jedzenia – podsumowuje zastępca burmistrza.

af, fot. www.facebook.com/jadlodzielniaLublin

Artykuł przeczytano 501 razy

Last modified: 22 lipca, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?