Rządowe restrykcje dotyczące domowej kwarantanny objęły prawie wszystkie środowiska społeczne. Co ciekawe, wśród uprzywilejowanych możliwością przebywania na świeżym powietrzu znaleźli się działkowcy. W rozporządzeniu Rady Ministrów, w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów, w związku z wystąpieniem stanu epidemii, nie ma mowy o Rodzinnych Ogrodach Działkowych. Ich użytkownicy skwapliwie korzystają z okazji, chociaż mają świadomość, że obecnie muszą zachowywać się wyjątkowo odpowiedzialnie.
– W ostatni ciepły weekend marca, na parkingu przy ROD „Ikar” naliczyłem około 40 aut – wspomina Zbigniew Kursa, prezes ogrodu. – Trzeba dodać jeszcze osoby, które przyjechały rowerami, przybyły pieszo bądż busami. Trudno się dziwić, bo działka dla wszystkich to pasja i sposób na życie. W dobie epidemii to również wentyl bezpieczeństwa dla umęczonej izolacją psychiki. Pojawili się młodzi działkowcy i seniorzy, nawet ci, którzy z racji wieku mają problemy z poruszaniem się. To dla wszystkich niesamowita okazja uwolnienia się od stresu związanego z domową izolacją. Nie każdy bowiem może cieszyć się w czasie kwarantanny częściową swobodą, możliwością korzystania z natury i świeżego powietrza.
Szef „Ikara” przypomina, że swoboda ta nie zwalnia od bezwzględnego dostosowania się do czasowych obostrzeń. To znaczy, że na działce może przebywać tylko jej właściciel i jego rodzina: małżonek, rodzice, dzieci, rodzeństwo. W kontaktach sąsiedzkich trzeba zachować bezpieczną odległość, co akurat na dużej ogrodowej przestrzeni nie jest problemem. Bezwzględnie wykluczone są spotkania towarzyskie przy grillu.
Działkowcy skupiają się zatem na sezonowych pracach: remontują altanki, porządkują działki. To również pora wysiewu warzyw w szklarenkach. Wszyscy używają rękawiczek, więc bramy i furtki, jako części wspólne, są bezpieczne. Budynki socjalne są, z oczywistych względów, nieczynne.
– Uchwałą Zarządu Krajowego Polskiego Związku Działkowców, zebrania sprawozdawcze zostały przesunięte na 31 lipca. Za względów bezpieczeństwa każdy otrzyma telefoniczne powiadomienie o wysokości rocznych składek. Opłaty będzie mógł wpłacać przelewem na konto bankowe – dodaje Z. Kursa.
O zachowanie roztropności apeluje również Stanisław Pszeniczka, prezes największego zespołu ROD im. Obrońców Westerplatte, który skupia 8 sektorów na powierzchni 42 hektarów, w sumie około 1200 działek.
– Krajowa Rada przestrzega, żeby nie nadużywać swobody i korzystać z działek tylko w wyjątkowych sytuacjach – mówi prezes ogrodów. – Oznacza to, że grill i spotkania w gronie przyjaciół są wykluczone. Możemy za to przyjść po warzywa przechowywane w działkowych piwniczkach, sprawdzić stan urządzeń, co będzie na pewno bezpieczniejsze niż wyprawa do sklepu. To trudny temat, bo zaczęła się wiosna i działkowcy muszą ruszyć z sezonowymi pracami: przycinaniem drzew i krzewów, sadzeniem drzewek, krzewów, cebuli i czosnku.
Zarząd ROD im. Obrońców Westeplatte zawiesił działalność do odwołania i nie przyjmuje interesantów w swej siedzibie. Sprawy, ale wyłącznie o charakterze wyjątkowym, można załatwić za pośrednictwem gospodarza ogrodu.
słs
Artykuł przeczytano 3883 razy
Last modified: 19 kwietnia, 2020



