W mieście odbyły się już szkolenia i spotkania. Szkoły oraz instytucje zaopatrzyły się w preparaty do odkażania powierzchni, uczniom przypomina się jak prawidłowo myć ręce. W PZL-Świdnik zawieszono podróże służbowe, a dwóch pracowników po powrocie z Włoch zostało prewencyjnie poddanych kwarantannie. Przedstawiciele służb sanitarnych uspokajają i przypominają o stosowaniu zalecanych środków ostrożności.
W środę, minister zdrowia Łukasz Szumowski potwierdził wystąpienie pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce. Zarażony to mieszkaniec województwa lubuskiego, który niedawno wrócił z Niemiec. Osoby, z którymi miał kontakt, zostały objęte kwarantanną. Minister podkreślał jednak, że nie ma powodów do paniki.
– Należy zachować zdrowy rozsądek. Koronawirus w swoim przebiegu jest zbliżony do grypy. 80 proc. osób chorobę przechodzi łagodnie, nie ma powodów do niepokoju – zapewnił Ł. Szumowski.
Koronawirus przenosi się drogą kropelkową oraz przez kontakt z osobą zakażoną. Zarażenia można uniknąć m.in. poprzez częste i dokładne mycie rąk, unikanie skupisk ludzkich i zasłanianie ust podczas kaszlu.
Prewencja w PZL
W Świdniku zdarzyły się dwa przypadki kwarantanny. Są to pracownicy PZL-Świdnik, którzy przebywali we Włoszech w delegacji. Ich stan zdrowia jest monitorowany przez sanepid, najprawdopodobniej nie zagraża im żadne niebezpieczeństwo. Zastosowanie izolacji było działaniem prewencyjnym, zaleconym przez służby sanitarne.
– Jako organizacja międzynarodowa, Leonardo stale monitoruje sytuację zarówno we Włoszech, jak i za granicą oraz utrzymuje bliski kontakt z organami krajowymi i międzynarodowymi w celu zapewnienia bezpieczeństwa pracowników. Zgodnie z wytycznymi władz włoskich i jako środek ostrożności, Leonardo zawiesił międzynarodowe podróże służbowe, a także te na terenie Włoch. W szczególnych przypadkach dopuszcza się wyjątki w celu zapewnienia ciągłości działania lub w razie pilnych i dokładnie określonych potrzeb, po ocenie potencjalnego ryzyka i wdrożeniu wszelkich procedur bezpieczeństwa – wyjaśnia Dariusz Szulc z biura prasowego Leonardo Helicopters. – Mając na uwadze naszą bliską współpracę w ramach Leonardo, środki ostrożności, oparte również o zalecenia Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej i wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego, zostały podjęte jednocześnie w zakładach PZL- Świdnik. Mają one na celu skuteczną ochronę zdrowia pracowników i ich rodzin. Osoby, które powróciły z terenu północnych Włoch, w okresie 48 godzin od pojawienia się informacji o ryzyku, otrzymały zalecenie pozostania w domach w celu monitorowania ich stanu zdrowia.
Szkoły ostrożnie
Niedawno z Włoch powróciło 4 uczniów i 2 nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 5. Przebywali w Neapolu. Miasto oddalone jest o około 700 km od najbliższego terenu, na którym wystąpiły ogniska wirusa.
– Nasza delegacja przyleciała bezpośrednio do Modlina. Na miejscu zostali zbadani pod kątem koronawirusa. Nie było podstaw do niepokoju. Sanepid również nie widział potrzeby zastosowania wobec nich kwarantanny, o czym zostaliśmy oficjalnie poinformowani. Uczniowie od poniedziałku są na lekcjach. Monitorujemy ich stan zdrowia na bieżąco – wyjaśnia Tomasz Szydło, dyrektor SP5.
Szefowie świdnickich szkół w poniedziałek spotkali się z przedstawicielami kuratorium i służb sanitarnych. – Otrzymaliśmy informacje o zalecanych środkach ostrożności. Nie są dla nas zaskoczeniem, już wcześniej wdrożyliśmy ich stosowanie. Dotyczą przede wszystkim higieny, zwracania uwagi na dokładne mycie rąk, stały dostęp do ręczników papierowych czy mydła – wymienia Piotr Bogusz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7.
Do szkół zakupiono również, m.in. preparaty do czyszczenia i odkażania powierzchni, a uczniowie zostali poinformowani przez pielęgniarki o prawidłowym myciu rąk. W SP nr 5 zamontowano także pojemniki z płynem do chirurgicznej dezynfekcji dłoni. Młodzież korzysta z nich w obecności nauczyciela.
ao
Artykuł przeczytano 1865 razy
Last modified: 6 marca, 2020



