poniedziałek, 23 listopada 2020r.

Damian chce wrócić do zdrowia

Autor: |

We wrześniu Damian Rusiecki, zawodnik GLTS Świdniczanka Świdnik Mały, doznał kontuzji. W jej wyniku zerwał więzadła boczne i krzyżowe w kolanie. Piłkarz przeszedł już jedną operację. By w pełni powrócił do zdrowia potrzebuje kolejnej oraz rehabilitacji. Obie są jednak bardzo kosztowne.

Do wypadku doszło 16 września, podczas Pucharu Polski z Powiślakiem Końskowola.

– W trakcie drugiej połowy meczu skoczyłem do piłki, żeby przyjąć ją na tzw. główkę. Upadając, zawodnik przeciwnej drużyny delikatnie mnie szturchnął i cały ciężar ciała poszedł na zewnętrzną stronę, a noga została w miejscu. W efekcie wyskoczyła mi rzepka w kolanie. Zerwałem więzadła boczne i w połowie krzyżowe. Delikatnie uszkodziłem też łąkotkę i troczki rzepki. Od razu zostałem przewieziony do szpitala na obserwację. Niestety placówka nie miała możliwości wykonania operacji – mówi Damian.

Z pomocą przyszedł prezes klubu, który skontaktował piłkarza ze znajomym lekarzem.

– Zrobiłem rezonans kolana i pojechałem do niego na wizytę. Zobaczył, co dokładnie się dzieje i półtora tygodnia później wykonał artroskopię. Udało mu się naprawić więzadła boczne w kolanie, jednak nie podjął się wykonania krzyżowych tylnych i przednich, które są bardzo skomplikowane. Okazuje się, że w Polsce operuje je tylko kilka klinik. Minęły dwa tygodnie od pierwszego zabiegu. Poczekam kolejne 6, żeby zrobić badania i sprawdzić, czy nastąpiła poprawa. Będę się też dowiadywał kto może wykonać drugą operację – opowiada zawodnik Świdniczanki i dodaje: – Od dwóch miesięcy mam założoną ortezę i poruszam się o kulach. Wkrótce będę chciał z jednej zrezygnować.

Zabieg naprawy więzadeł krzyżowych jest bardzo kosztowny. Cena jednego to nawet 15 tys. zł. Przyjaciele Damiana wpadli więc na pomysł, by rozpocząć internetową zbiórkę i spróbować zebrać potrzebne pieniądze.

– Zaczęliśmy wczoraj i akcja powoli się rozkręca. Pieniądze chcę przeznaczyć na operację. Niezbędna jest też rehabilitacja, która może kosztować nawet 2 tys. zł miesięcznie. Mam nadzieję, że odzyskam pełną sprawność i znów będę mógł chodzić. Lekarz mówi, że nie ma szans, żebym wrócił do sportu, ale ja wierzę, że mi się uda. Na pewno nie będzie to jednak krótka droga – dodaje Damian.

Na stronie www.zrzutka.pl/v53cw9 trwa zbiórka. Świdniczanin potrzebuje 20 tys. zł. Liczy się każda złotówka.

af

Artykuł przeczytano 586 razy

Last modified: 30 października, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?