Budowa dawno oczekiwanego kolektora wód deszczowych jest na finiszu. Do dokończenia pozostały zbiornik retencyjny i dwa kolejne, oczyszczające wodę. Powstające obiekty zostały zlokalizowane na granicy Świdnika z Krępcem i przykuwają już uwagę potencjalnych amatorów ich rekreacyjnego wykorzystania.
– Kolektor wód deszczowych jest obecnie najważniejszą inwestycją miejską. Jego dokończenie załatwi problem trapiący nas od czasu, kiedy Świdnik przekroczył zabudową linię ul. Racławickiej. Przy okazji powstaną możliwości wykorzystania 1,7 ha lustra wody, które pojawi się w granicach miasta. Nad tym jednak będziemy się zastanawiać po zakończeniu budowy – tłumaczy Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.
Historia budowy kolektora sięga 2011 roku. Konieczność jej podjęcia spowodowały ciągłe podtopienia nisko położonych ulic, a szczególnie Wiśniowej, Głogowej, Akacjowej i Spadochroniarzy oraz al. Lotników Polskich. Całość inwestycji wyceniono na 40 mln zł, co było wówczas dla budżetu kwotą kosmiczną. Przedstawiciele ratusza postanowili jednak ten wysiłek podjąć, tym bardziej, że podtopienia dawały się we znaki mieszkańcom. Woda zalewała piwnice, parkingi, garaże, punkty handlowe i usługowe. Nie było jednak szans na wykonanie całej sieci kanalizacji deszczowej od razu. Skromne możliwości finansowe gminy pozwalały co najwyżej na etapowanie przedsięwzięcia i budowę krótkich odcinków, na najbardziej zagrożonych terenach.
Historia w odcinkach
Pierwszy fragment, w rejonie osiedla Brzeziny I, które najmocniej dotykały lokalne podtopienia, został wybudowany w 2012 roku. Kolejny, na tym samym osiedlu, w 2014 roku. Dwa lata później radni wpisali do budżetu budowę kolejnych trzech fragmentów. Wszystkie te działania raczej buforowały sytuację zalewową, nie załatwiając problemu do końca. Wraz z powiększającą się siecią, woda deszczowa zyskiwała więcej miejsca, ale brakowało nadal zbiornika retencyjnego, do którego mogłaby spływać.
Dobra dla budowy wiadomość nadeszła w 2017 roku. Gmina otrzymała wówczas gigantyczne dofinansowanie zewnętrzne kwotą 29 mln zł. Dotacja pochodziła z funduszy unijnych i rozwiązała finansowe problemy inwestycji. Wszystko wskazywało na to, że będzie ona miała już tylko „z górki”. W 2018 roku prace wyraźnie przyspieszyły. Ratusz ogłosił przetarg na jedną z ostatnich części wielkiego zadania. W ciągu dwóch lat powstały wszystkie podziemne fragmenty systemu. Budowie ostatniego, 1,6 kilometrowej długości odcinka od Ronda Żołnierzy Wyklętych do zbiornika retencyjnego towarzyszył remont ul. Krępieckiej.
Zbiornik na peryferiach
Samo kładzenie rur nadal nie załatwiało sprawy. Brakowało ostatniego, najważniejszego elementu systemu – zbiornika retencyjnego i dwóch zbiorników oczyszczających. Przetarg na ich budowę rozstrzygnięto w marcu. Wygrała go rzeszowska firma Instalbud, oferująca wykonanie prac za niespełna 13,4 mln zł. Inwestycja została zaplanowana na peryferiach miasta, na granicy z Krępcem. Potężna inwestycja, z dala od centrum miasta, początkowo była przez świdniczan niezauważana. Wraz z jej rozwojem i zarysowaniem granic zbiornika wodnego, zaczęła wzbudzać coraz większe zainteresowanie. Tym bardziej, że będzie jedynym większym zbiornikiem wodnym na terenie Świdnika. Przedsięwzięcie jest bardzo zaawansowane i początkowo miało mieć swój finisz z końcem listopada. Tymczasem w plany budowlańców wmieszał się COVID-19, który przesunął datę zakończenia inwestycji na I kwartał przyszłego roku.
– W porozumieniu z wykonawcą wyznaczyliśmy termin na marzec. Nie jest to jakaś odległa perspektywa, a wykonane dronem zdjęcia zaawansowania budowy pokazują, że powinien on zostać dotrzymany – przekonuje M. Dmowski.
Plany na przyszłość
Zakończenie projektu budowy kanalizacji deszczowej ze zbiornikiem retencyjnym, zapewni mieszkańcom większe bezpieczeństwo i ochronę przed zalewaniem, zwłaszcza podczas nagłych opadów. Wszystkich inwestycji w sieć odprowadzającej deszczówkę z terenu miasta jednak nie zakończy. W przyszłorocznym budżecie znajdą się pieniądze (500 tys. zł) na modernizację kanalizacji deszczowej w ul. Wyspiańskiego. Sieci zostaną także przebudowane w rejonie pl. Konstytucji 3 maja i ul. Czecha (200 tys. zł). Ratusz planuje też przeznaczenie 50 tys. zł na opracowanie modelu oraz koncepcji dalszej modernizacji systemu odprowadzania wód deszczowych w mieście.
jmr
Artykuł przeczytano 3200 razy
Last modified: 26 listopada, 2020



