poniedziałek, 15 czerwca 2026r.

Pomóżmy Filipkowi

Autor: |

To trudna i nierówna walka, w której stawką jest życie małego dziecka. U Filipka lekarze wykryli wyściółczaka anaplastycznego, złośliwy guz mózgu. Wszelkie możliwości leczenia w Polsce zostały już wyczerpane. Teraz najbliżsi dwulatka starają się o to, by mógł rozpocząć terapię w USA. Aby to się udało, potrzebne jest jednak ponad 5,5 mln zł.

Filipek Bulanda ma 23 miesiące i mieszka w miejscowości Jawidz, w województwie lubelskim. Jest pogodnym i mądrym dzieckiem, które z każdym potrafi nawiązać kontakt. 14 stycznia razem z rodziną wybrał się na plac zabaw. Był bardzo nerwowy i nie potrafił się uspokoić. To wzbudziło podejrzenia jego mamy.
– Nie zadziałała nawet jego ukochana piosenka, którą nuciłam mu do uszka. Nie chciał się przytulić do ulubionej poduszki. Cały czas tarł i drapał główkę. Zaczął nawet wymiotować – opowiada pani Karolina.
Kolejne dni nie przynosiły poprawy. Filipek był senny, nie chciał jeść, a chodzenie sprawiało mu coraz większą trudność. Rodzice zabrali go do pediatry, która natychmiast wystawiła skierowanie do szpitala. Dalej historia dwulatka potoczyła się błyskawicznie. W szpitalu chłopiec przeszedł badanie tomografem. Okazało się, że ma guza mózgu. Późniejszy rezonans wykazał, że jego przeciwnik ma już
ponad 8 cm.
Filipek został zoperowany. Lekarze wszczepili mu zastawkę, która miała odprowadzać gromadzący się płyn. Usunięcie guza w szpitalu w Lublinie nie było jednak możliwe. Operację przeprowadzono dopiero w placówce w Warszawie. Udało się wyciąć jedynie 3 z ponad 8 cm guza. Wyniki histopatologii potwierdziły, że chłopiec walczy z wyściółczakiem anaplastycznym, najbardziej agresywnym nowotworem mózgu.
Potrzebna pomoc
W Polsce lekarze nie chcą już operować chłopca. Dwulatek rozpoczął chemioterapię, a jego rodzice szukają szans na leczenie poza krajem. Światełko nadziei daje Nationwide Children Hospital w USA.
–  Skontaktowaliśmy się z rodzicami chłopca, który również miał złośliwego guza mózgu i który wyjechał na leczenie do USA. Jego ostatni rezonans wykazał, że leczenie działa, a guz zniknął. To przywróciło nam nadzieję! Od razu wysłaliśmy wyniki Filipka do Nationwide Childrens Hospital. Zostaliśmy zakwalifikowani – opowiadają rodzice chłopca.
Leczenie chłopca w USA to koszt ponad 5,5 mln zł. To niewyobrażalne pieniądze, dlatego na stronie siepomaga.pl ruszyła zbiórka, z której datki zostaną przekazane na rzecz Filipka. Na ten moment udało się zebrać ponad 1,3 miliona złotych, a do zakończenia zrzutki zostało jeszcze tylko 7 dni. Aby dołożyć swoją cegiełkę do zbiórki, można też wziąć udział w licytacjach, prowadzonych na Facebooku.
Filipek jest też podopiecznym Fundacji „Zobacz mnie”. Wpłaty na jego rzecz można kierować na konto: Fundacja „Zobacz mnie”,  ul. Ofiar Oświęcimskich 14/11, 50-069 Wrocław, nr konta: Santander Bank Polska SA, 28 1090 23 98 0000 0001 4358 4104, tytuł wpłaty: „Filip Bulanda”.

Wsparcie można również przekazać w postaci przelewu internetowego za pośrednictwem strony www.zobaczmnie.org/wplacam. W rubryczce „Cel” należy wpisać imię i nazwisko: „Filip Bulanda”.

Fot. siepomaga.pl

Artykuł przeczytano 3613 razy

Last modified: 23 kwietnia, 2020

Zmień język »
Przejdź do treści