piątek, 24 kwietnia 2026r.

Niepotrzebne nerwy w końcówce

Autor: |

Zespół Wojciecha Szaconia wygrywał w Skawinie już 2:0, ale do końca musiał drżeć o wynik, bo ostatnie dwadzieścia pięć minut grał w dziesiątkę. Drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Dawid Łącki. Gospodarzom wystarczyło czasu na zdobycie jednego gola i ostatecznie trzy punkty pojechały do Świdnika.

Jesteśmy przekonani, że nie wszyscy, którzy pojawili się w piątek na stadionie w Skawinie zdążyli zobaczyć pierwszą bramkę. Ta padła już w piętnastej sekundzie rywalizacji. Paweł Uliczny dośrodkował w pole karne Wiślan, tam futbolówkę przyjął Marcin Pigiel i strzałem po ziemi umieścił ją w siatce. Chwilę później mogło być 2:0 dla gości. Damian Zbozień skorzystał z podania Ulicznego, ale jego główkę, z najwyższym trudem, obronił bramkarz miejscowych. Więcej klarownych sytuacji w pierwszej części widowiska nie było. Do szatni w lepszych humorach schodzili żółto – niebiescy.

Ich nastrój był jeszcze lepszy po 64 min. gry. Zaczęło się od dośrodkowania Ulicznego, piłkę przedłużył Łącki, a akcję celnym strzałem sfinalizował Szymon Kamiński. Przyjezdni wyszli na bezpieczne, dwubramkowe prowadzenie i nic nie wskazywało na to, że będą mieli w tym spotkaniu kłopoty. Te zaczęły się w 70 min. Wówczas sędzia pojedynku pokazał Dawidowi Łąckiemu drugie “żółtko” i napastnik musiał szybciej niż jego koledzy udać się pod prysznic. Od tego momentu rozpoczęła się dominacja gospodarzy.  Najpierw, w dogodnej sytuacji pomylił się Adam Cytacki. Po chwili Błażej Radwanek trafił w poprzeczkę. W 79 min. zmagań Mateusz Białka zatrzymał Jakuba Guta, ale 120 sekund później skapitulował po uderzeniu Nikodema Morawskiego. Miejscowi jeszcze mocniej uwierzyli, że mogą w tym meczu zdobyć punkty i do końca naciskali na Avię. Obrona Świdniczan momentami wyglądała bardzo desperacko, jednak najważniejsze, że była skuteczna. W doliczonym czasie meczu goście mogli nawet pokusić się o trzecie trafienie. Paweł Uliczny miał przed sobą pustą bramkę, ale dzielił go od niej dystans połowy boiska. Pomocnik spróbował szczęścia, jednak bez powodzenia. Niedługo później arbiter gwizdnął po raz ostatni.

Wiślanie Skawina – Avia Świdnik 1:2 (0:1)

Morawski 81′ – Pigiel 1′, Kamiński 64′

czerwona kartka: Łącki 70′ (dwie żółte)

Avia: Białka, Zbozień (Terekhov 53′), Orzechowski, Rozmus, Pigiel, Uliczny, Kamiński (Jodłowski 71′), Assuncao (Niepsuj 71′), Zuber, Łącki, Remeniuk

Artykuł przeczytano 58 razy

Last modified: 24 kwietnia, 2026

Zmień język »
Przejdź do treści