To dopiero początek roku, ale Mateusz Kulczyński, student Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, może już zaliczyć go do udanych. Świdniczanin wystąpił w spektaklu „Butterfly w krainie cieni” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, zgarnął pierwsze miejsce w pierwszej edycji Międzynarodowego Konkursu Wokalnego Viva Calisia online, a jego ostatnia kreacja to rola w zarzueli „La Verbena de la Paloma/Fiesta Palomy” w Teatrze Wielkim w Łodzi.
– Wróćmy pamięcią do Międzynarodowego Konkursu Wokalnego Viva Calisia.
Mateusz Kulczyński: – Konkurs odbywał się w formule online. Był połączony z międzynarodową konferencją inspiracyjną, w której znane osoby operowego świata wypowiadały się na tematy nurtujące młodych śpiewaków. Konkurencja była zdecydowanie niemała, zgłosili się śpiewacy z różnych stron świata. Zaprezentowałem arię Malatesty „Bella siccome un angelo” z opery „Don Pasquale” Gaetano Donizettiego, którą wykonałem wraz z pianistą Pablo Salido. Lubię te arię. Bardzo dobrze eksponuje walory mojego głosu, dlatego uznałem, że będzie to najlepszy wybór.
– Jak podobała Ci się taka formuła konkursu? Wolisz, gdy są na żywo, czy online?
M.K.: – Każdy konkurs, czy to w formule online, czy na żywo, daje możliwość sprawdzenia swoich umiejętności i zaprezentowania się przed jury. Na żywo emocje są zdecydowanie większe, ale nie oznacza to, że przy formule online ich brakuje. Dla mnie to zawsze duża radość wziąć udział w konkursie, niezależnie od sposobu, w jakim jest realizowany.
– Co oznacza dla Ciebie zwycięstwo w tym konkursie?
M.K.: – To dla mnie ogromne wyróżnienie i duża radość, a przede wszystkim jasny obraz stałego rozwoju, zarówno pod kierunkiem mojej prof. Dr hab. Ewy Iżykowskiej-Lipińskiej, jak i Akademii Operowej przy Teatrze Wielkim – Operze Narodowej.
– Ostatnio dużo dzieje się także, jeśli chodzi o występy sceniczne.
M.K.: – W tym sezonie wystąpiłem już we wznowieniach oper z poprzedniego sezonu („Czarodziejski flet” w Operze na Zamku w Szczecinie oraz „Cyganeria” w Teatrze Wielkim w Łodzi). Wystąpiłem również w premierowej produkcji dla młodzieży „Butterfly w Krainie Cieni” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, a 15 lutego zaśpiewałem podczas premierowego weekendu w zarzueli „La Verbena de la Paloma/Fiesta Palomy” w Teatrze Wielkim w Łodzi! Zarzuelę z moim udziałem będzie można zobaczyć także 26 lutego. To oczywiście nie wszystko. Mam bardzo ambitne plany, tylko po prostu nie mogę ich jeszcze zdradzić. Natomiast wszelkie aktualizacje można znaleźć na moim Instagramie @baritthew.
– Który z występów był dla Ciebie najbardziej wymagający? Może masz jakiś ulubiony?
M.K.: – Każdy z nich był dla mnie dużym sprawdzianem, bo zarówno w spektaklach wznowionych, jak i w premierowym widowisku w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej nie miałem zastępstwa. Zaśpiewanie trzech spektakli, trzy dni z rzędu było dla mnie nie lada wyzwaniem, bo nigdy wcześniej się tak nie zdarzyło. Na szczęście dobrze sobie poradziłem, z czego bardzo się cieszę, bo każda z tych produkcji ma szczególne miejsce w moim sercu.
– Znajdujesz jeszcze czas dla siebie? No i co z rockiem? Świdniczanie wciąż pamiętają występy The Backstage.
M.K.: – Czas dla siebie w większości przypadków wykorzystuję na doskonalenie swoich umiejętności. W wakacje regularnie ćwiczę głos i jeżdżę na kursy, aby pozostać w formie. W sezonie artystycznym pracuję i studiuję. Jeśli przydarzy mi się jakiś wolny dzień, to staram się odespać ostatnie wydarzenia. Rock… jak to mówią, „stara miłość nie rdzewieje”. Nadal lubię go słuchać, a jeśli chodzi o The Backstage cały czas utrzymuję kontakt z chłopakami. Wątpię jednak, żeby udało nam się reaktywować projekt. Każdy z nas znalazł w życiu swoją drogę, co bardzo mnie cieszy. Mocno kibicuję chłopakom.
– Występujesz w Warszawie, za chwilę także w Łodzi, a kiedy zobaczymy Cię na Lubelszczyźnie?
M.K.: – Nie ukrywam, że bardzo marzy mi się wystąpić tam, gdzie wszystko się zaczęło. Jeśli tylko Opera Lubelska zaprosi mnie do współpracy, będzie mi bardzo miło. Z ogromną przyjemnością wystąpię na lubelskiej scenie.
Agata Flisiak, fot. www.facebook.com/baritthew
Artykuł przeczytano 235 razy
Last modified: 17 lutego, 2026



