Wyśmienite potrawy, doskonała oprawa, a przede wszystkim wspólnie spędzone chwile w świątecznym nastroju. Stowarzyszenie mali bracia Ubogich zorganizowało kolejną akcję wielkanocną dla samotnych seniorów. W tym roku wydarzenie nabrało wyjątkowego charakteru, ponieważ po długim czasie izolacji związanej z pandemią, seniorzy i wolontariusze mogli wreszcie bezpiecznie spotkać się przy wspólnym stole. W sobotę w lubelskim hotelu Lwów odbyło się śniadanie wielkanocne.
– Praktycznie przez trzy lata się nie spotykaliśmy. Owszem, pamiętaliśmy o świątecznym czasie, ale były to odwiedziny u seniorów i spotkania jeden na jeden. Dziś widzimy wszystkich naszych podopiecznych i wolontariuszy, przez co towarzyszą nam ogromne emocje i moc wzruszeń. Pragnęliśmy tym przyjęciem zapewnić seniorom namiastkę normalności na czas tegorocznej Wielkanocy – mówi Agnieszka Kozak, koordynator regionalny Stowarzyszenie mali bracia Ubogich.
W spotkaniu wzięło udział osiemnastu seniorów ze Świdnika z towarzyszącymi im wolontariuszami.
– W sumie na śniadaniu gościliśmy blisko sto sześćdziesiąt osób, ponieważ większość naszych podopiecznych i wolontariuszy mieszka w Lublinie. Co ciekawe, kiedy seniorzy usłyszeli o spotkaniu, nawet nie zastanawiali się, tylko od razu pytali, gdzie i kiedy. Każdy pragnął już porozmawiać i spędzić wspólnie czas. Kiedy pytamy starsze osoby o to, czego życzą sobie na święta, odpowiadają – Żeby ktoś był. To właśnie hasło przyświeca naszym działaniom – podkreśla A. Kozak.
Stowarzyszenie mali bracia Ubogich prowadzi wolontariat towarzyszący dla podopiecznych, polegający na odwiedzinach i wspólnym spędzaniu czasu. Podstawowy wymóg to skończone 60 lat i poczucie osamotnienia. W Świdniku pracuje 19 wolontariuszy spotykających się z 30 seniorami.
– Jesteśmy tak stworzeni, by być razem. Żyć w społeczeństwie. Niestety, nasi seniorzy są często sami. Przychodzimy do nich z radością i staramy się rozpraszać szarą i samotną codzienność. Często wystarczy po prostu tylko być obok. Ale sami również wiele czerpiemy z tych spotkań – mówi Urszula, wolontariuszka stowarzyszenia.
– Dla nas jest to ogromne zadowolenia i satysfakcja, że człowiek może pomóc innemu. Zagram w warcaby, porozmawiam, czy pójdę na spacer. Robię coś dla innych i to jest najważniejsze – dodaje Bogumiła, wolontariuszka stowarzyszenia.
Sami seniorzy podkreślają, że spotkania z drugim człowiekiem są dla nich niezwykle istotne, a najważniejsza w tym jest przyjaźń.
– Dogadujemy się z Małgosią, która mnie odwiedza, doskonale już od pierwszego spotkania. Tak jakbyśmy znały się od lat. Rozmowa, kawa, herbatka, ploteczki. Każda ma coś swojego. Przeżycia, opowieści, wspomnienia. Tak właśnie spędzamy czas. A dziś, to pierwsze spotkanie w tak dużym gronie. Cieszymy się, że tu jesteśmy i życzymy wszystkim zdrowych i spokojnych świąt – mówi Małgorzata, podopieczna stowarzyszenia.
Więcej informacji o działaniach stowarzyszenia i wolontariacie można znaleźć na stronie: www.malibracia.org.pl
mj
Artykuł przeczytano 2730 razy
Last modified: 11 kwietnia, 2022



