środa, 10 czerwca 2026r.

Na pozór łatwo

Autor: |

Po ciężkich, pięciosetowych bojach z ligowymi średniakami: Norwidem Częstochowa, Mickiewiczem Kluczbork i Chrobrym Głogów siatkarze Polskiego Cukru Avia Świdnik niespodziewanie wysoko pokonali Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:0. Obie drużyny zakończyły pierwszą część rundy zasadniczej rozgrywek z 9 zwycięstwami. Czy ligowi sąsiedzi utrzymają 6 – Lechia i 7 – Avia pozycję w tabeli, zależeć będzie od sobotniego, wyjazdowego spotkania Legii Warszawa z BBTS Bielsko.

Godzinę i 23 minuty potrzebowali żółto-niebiescy, żeby pokonać rywali. Wynik 3:0 (25:21, 25:22, 27:25) wskazywałby, że spotkanie było jednostronne, a tomaszowianie stawili opór jedynie w ostatnim secie. Ale nic bardziej mylnego. W zaciętym boju spotkali się równorzędni partnerzy, przy czym Polski Cukier miał dodatkową motywację starając się odbudować zaufanie w możliwość wygrywania za 3 punkty. Motywacja Avii okazała się wystarczająco silna.

Początek pierwszej partii lepiej zaczął się układać dla gospodarzy. Dzięki dobrym zagrywkom Kamila Kosiby objęli prowadzenie 6:4. Tomaszowianie jednak szybko odrobili straty. Dobrze bronili piłkę w polu i wyprowadzali skuteczne kontrataki, między innymi  Mateusz Piotrowski i Kamil Szaniawski (10:8). Wystarczył jednak moment i Polski Cukier Avia doprowadził do remisu 11:11, a następnie wyszedł na prowadzenie 13:11. W drugiej połowie tej odsłony gospodarze włączyli piąty bieg (17:12). Siatkarze Lechii mieli bardzo duże problemy z serwisami Kosiby. Co prawda, przyjezdni odrobili kilka oczek, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy. Decydujący punkt, na 25:21, ze środka zdobył Mateusz Siwicki.
Drugi set był bardzo dynamiczny. Początkowo lepiej się układał dla zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego (8:6). Podopieczni Witolda Chwastyniaka ani myśleli składać broń. Na półmetku tej części spotkania udało się im doprowadzić do remisu 16:16. Następnie, dzięki dobrym serwisom Mateusza Rećki, wyszli na prowadzenie 19:17. Do końca toczyła się zacięta walka. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali siatkarze Avii Świdnik (25:22).
Gospodarze poszli za ciosem. W ostatnim secie dość szybko wypracował sobie kilka oczek przewagi (10:5). Za dobry serwis należało pochwalić Siwickiego. Podopieczni Bartłomieja Rebzdy robili, co w ich mocy, aby dotrzymać kroku rywalom (8:12). Jednak proste błędy w ataku coraz częściej przytrafiały się Kajetanowi Kulikowi. Krótkie przerwy na żądanie trenera gości pozwoliły Lechii uspokoić grę, wyrównać wynik (17:17), a następnie wyjść na prowadzenie (20:17). Świdniczanie walczyli jednak do końca (21:21). Ostatnie akcje były bardzo emocjonujące (24:24). Decydujące słowo w tym meczu należało do gospodarzy – 27:25. Najpierw blokiem został zatrzymany Marcel Hendzelewski, a chwilę później wspomniany przyjmujący popełnił błąd w ataku.

Najwięcej punktów dla gospodarzy – 18, zdobył MVP spotkania, Mateusz Rećko.

Artykuł przeczytano 1928 razy

Last modified: 17 grudnia, 2021

Zmień język »
Przejdź do treści