W miniony piątek otrzymaliśmy sygnał od Czytelnika, który spacerował ze swoim psem w okolicy wieżowców, przy ul. Racławickiej i Wyszyńskiego. Zwierzę wróciło do domu z objawami zatrucia a właściciel powiązał ten fakt z prowadzonymi obecnie opryskami obrzeży chodnikowych środkami chwastobójczymi.
Istotnie, od początku maja administratorzy osiedli prowadzą prace, mające na celu usunięcie z opasek i chodników chwastów dwuliściennych. Jednym z zarządców terenów wokół wspomnianych wieżowców jest Spółdzielnia Mieszkaniowa. Jej pracownicy przeprowadzali takie prace, ale w dniach 10-14 maja. Natomiast środki chwastobójcze wykazują największą szkodliwość bezpośrednio po użyciu, do czasu ich wchłonięcia przez niepożądane rośliny.
Opryski obrzeży chodnikowych i opasek wokół budynków są przeprowadzane w Spółdzielni zazwyczaj dwa razy w roku, we wczesnych godzinach porannych. – Mieszkańcy są o nich każdorazowo powiadamiani ogłoszeniami wywieszanymi na drzwiach wejściowych do klatek schodowych. Informacje są zamieszczane również na stronie internetowej spółdzielni. Używane przez nas środki są dopuszczone do stosowania na podstawie zezwoleń i decyzji wydawanych przez służby sanitarne. Są aktywne do 2-3 godzin po zabiegu – mówi Katarzyna Denis, prezes SM w Świdniku.
Obecnie opryski są prowadzone na terenie Administracji nr 1. Konkretnie wokół bloków przy ul. Witosa 5a, 7a, 9, 12; Hallera 2, 3, 4, 5, 6, 7; Armii Krajowej 7, 9, 11, 13, 15, 17, 19, 23; boiska przy SP7, przy ul. Smorawińskiego 2, 3, 4, 5, 6, 8, 10 i wokół targu oraz bazy SM.
Krzysztof Szabała, właściciel jednego z gabinetów weterynaryjnych nie zauważył w ostatnim czasie drastycznego wzrostu zatruć czworonogów herbicydami. – Jeżeli już do nich doszło, to na okolicznych polach uprawnych, poza miastem. W samych Świdniku nie odnotowaliśmy takich przypadków. Co nie zwalnia właścicieli od czujności i odpowiedzialności za swoje zwierzęta. Należy zwracać uwagę na informacje o terminach zabiegów ogłaszanych przez zarządców budynków. Psy powinny wychodzić na smyczy i najlepiej nie w trakcie czy zaraz po wykonanych pracach. Im więcej czasu upłynęło od zabiegu, tym mniejsze ryzyko nieszczęścia – podkreśla K. Szabała.
Trzeba pamiętać, że do zatrucia zwierząt może dojść z bardzo wielu powodów. Czasem czworonogi zajadają specjalnie podrzuconą żywność, nafaszerowaną szkodliwymi substancjami. Niektóre przechodzą leczenie bardzo łagodnie, inne przypadki kończą się śmiercią. Wszystko zależy od środka, który spowodował zatrucie. Leczenie psa po spożyciu płynu na opryski to koszt rzędu kilkuset złotych. Dlatego warto mieć pełną kontrolę nad pupilami podczas spacerów.
słs
Artykuł przeczytano 1867 razy
Last modified: 31 maja, 2021



