niedziela, 26 kwietnia 2026r.

Przeczytali Mickiewicza

Autor: |

Dobra passa siatkarzy Polskiego Cukru Avii Świdnik trwa w najlepsze. Tym razem podopieczni Witolda Chwastyniaka pokonali Mickiewicza Kluczbork 3:1. Tym samym żółto-niebiescy udanie zrewanżowali się za porażkę w Kluczborku.

Początek był bardzo jednostronny. Avia odrzucała rywali od siatki, a ci popełniali mnóstwo błędów, co poskutkowało prowadzeniem 9:3. W połowie seta goście zaczęli doganiać żółto-niebieskich, głównie za sprawą dobrej gry Dawida Bułkowskiego. Do końca trwała zażarta walka punkt za punkt, ale więcej zimnej krwi zachowali świdniczanie i wygrali 25:23.

Druga partia była niezwykle wyrównana. Najpierw prowadzili goście, zaś chwilę później było 12:10 dla Avii. Znów sprawa wygranej miała się rozstrzygnąć w końcówce i tym razem lepsi okazali się goście z Kluczborka.

Świdniczanie nie podłamali się i na kolejną odsłonę wyszli podwójnie zmotywowani. Zaczęło się od prowadzenia żółto-niebieskich. W połowie seta przewaga Avii wynosiła już cztery punkty. Gościom udało się zmniejszyć stratę do jednego oczka, ale w kluczowym momencie Mateusz Rećko i spółka włączyli wyższy bieg i wygrali 25:22.

Kolejnego seta lepiej zaczęli goście. Wyszli na trzypunktowe prowadzenie i w świdnickiej hali zaczęło pachnieć tie breakiem. Trener Chwastyniak próbował wytrącić rywali z rytmu poprzez branie przerw na żądanie. Jak się później okazało, był to skuteczny sposób. Avia wyrównała i znów set rozstrzygać się miał w końcówce. Ręki nie zwalniał Mateusz Rećko, który poprowadził zespół do zwycięstwa 25:23.

– To był bardzo ciężki mecz, co pokazuje wynik, bo w każdym secie biliśmy się na przewagi. Raz jedna drużyna miała przestój, a raz druga. Wymienialiśmy się seriami. Przyjezdni wysoko zawiesili nam poprzeczkę, ale cieszymy się, że udało się wygrać. Był to mecz długich akcji. Popełniliśmy sporo błędów w ataku i w innych elementach, jednak wyciągnęliśmy wnioski, że czasem warto poszanować piłkę. Mogliśmy to spotkanie skończył w trzech setach, ale nie ma co nad tym dywagować. Najważniejsze, że komplet punktów został w Świdniku – powiedział atakujący Avii, Mateusz Rećko.

– To spotkanie było na styk głównie dzięki nam, bo popełniliśmy rekordową liczbę błędów w ataku. Kluczbork zablokował nas siedem razy, a 18 razy sami popełniliśmy błąd w ataku. Będziemy musieli popracować nad tym, by te błędy wyeliminować. Wystawy też były różne, co było skutkiem szarpanego przyjęcia. Niemniej zwycięzców się nie sądzi. Najważniejsze są kolejne trzy punkty. Dzięki dobrej zagrywce udało się odrzucić rywali od siatki i gdyby nie te potknięcia w kontratakach myślę, że meczy skończyłby się znacznie wcześniej. Przegrany set, być może na początku sezonu, by nas podłamał, jednak chyba się do tego przyzwyczailiśmy i nie robi to już na nas żadnego negatywnego wrażenia. Przed nami dwa ostatnie spotkania z potentatami do awansu. Zagramy w nich na luzie i w trochę zmienionym składzie, by przed play-offami zobaczyć jak wyglądają pozostali zawodnicy – podsumował trener Witold Chwastyniak.

W najbliższą sobotę świdniczanie pojadą do Bydgoszczy, by zmierzyć się z drugą w tabeli Visłą. Mecz rozpocznie się o godzinie 17.00. Będzie można go obejrzeć bezpłatnie w aplikacji Ipla.

Polski Cukier Avia Świdnik – Mickiewicz Kluczbork 3:1 (25:23, 24:26, 25:22, 25:23)

Avia: Walawender, Rećko, Guz, Rawiak, Swodczyk, Obermeler, Kuś oraz Nowak, Żywno, Sługocki

MVP: Mateusz Rećko

Najwięcej punktów dla Avii: Rećko (26′), Rawiak (14′), Swodczyk (12′)

Artykuł przeczytano 2024 razy

Last modified: 20 marca, 2021

Zmień język »
Przejdź do treści