czwartek, 14 maja 2026r.

Jesienny wysyp roślin

Autor: |

Przy miejskich drogach, placach i skwerach jesienią w wielu punktach na terenie miasta pojawiły się nowe rośliny. Wśród nich świdniczanie znajdą mnóstwo odmian ozdobnych, a także gatunków o oryginalnym wyglądzie czy intensywnym zapachu.

Ciekawe rośliny to nie tylko domena nowo powstających parków. Drzewa, krzewy i byliny są wysiewane i sadzone na terenie miasta w kilku sezonach w ciągu roku. Wiosną są to głównie nasadzenia bylin i roślin jednorocznych. W tym czasie powstają także łąki kwietne. Z kolei jesienią na terenie miasta pojawiają się nowe drzewa i krzewy.

Nasadzenia zakończono już w pasach zieleni wzdłuż ul. Pileckiego, Kard. St. Wyszyńskiego, Skarżyńskiego, Akacjowej, przy budynkach wielorodzinnych położonych przy ul. Niepodległości 29, ul. Słowackiego 11 i Norwida 1. Drzewa posadzono także w sąsiedztwie placu zabaw przy ul. Pionierskiej, obok integracyjnego placu zabaw przy ul. Piłsudskiego, na skwerach przy sądzie i przy ul. Głowackiego, a także w sąsiedztwie PSZOK-u przy ul. Przemysłowej i przy budynku Urzędu Miasta.

Nowe krzewy pojawiły się  przy wiatach śmietnikowych przy ul. Kilińskiego, Środkowej i przy budynkach wielorodzinnych. Wśród wybranych drzew i krzewów nie brakuje ciekawych odmian.

– W składzie gatunkowym znalazły się ozdobne klony, lipy i dęby, znane z pięknego i obfitego kwitnienia wiosną głóg pośredni „Paul’s Scarlet”, jabłonie „Ola” czy „Royalty”. Wśród nowych nasadzeń są także mniej znane drzewa, jak choćby grusza drobnoowocowa „Chanticleer”, charakteryzująca się pięknym pokrojem, białymi kwiatami wiosną i przebarwiającymi się jesienią liśćmi oraz brzoza pożyteczna „Doorenboos” o śnieżnobiałej korze – wymienia Magdalena Borowiec-Różycka z Urzędu Miasta. – Wśród roślin iglastych posadziliśmy, między innymi, sosnę czarną i jodłę kalifornijską. Natomiast wśród krzewów pojawiła się kruszyna pospolita „Fine Line” o oryginalnych liściach oraz pięknie pachnący jaśminowiec „Erectus”.

Miejsca, w których pojawiają się nowe rośliny wybierane są z uwzględnieniem kilku kryteriów.

– Przygotowując plan nasadzeń, bierzemy pod uwagę potrzeby miasta w zakresie projektowania zieleni, decyzje zezwalające na usunięcie drzew i nakładające na gminę obowiązek nasadzeń zastępczych oraz wnioski mieszkańców – wyjaśnia M. Borowiec – Różycka.

Na jesienne rośliny z budżetu miasta poszło nieco ponad 28 tys. zł. Na szczęście w tym roku urzędnicy nie odnotowali poważniejszych przypadków zniszczenia krzewów i drzew. Natomiast, jak co roku, zdarzyły się kradzieże i niszczenie bratków, roślin jednorocznych, bylin i traw.

Artykuł przeczytano 1588 razy

Last modified: 26 listopada, 2020

Zmień język »
Przejdź do treści