Pozostaną na świdnickich ulicach i wciąż będzie można poruszać się nimi również po stolicy województwa. Przedstawiciele ratusza postanowili, że poszukają nowego operatora rowerów miejskich wspólnie z władzami Lublina. Przetarg nie będzie obejmował rozbudowy stacji, ale świdniccy włodarze nie wykluczają powstania kolejnych wypożyczalni jednośladów.
Świdnik dołączył do systemu Lubelski Rower Miejski w 2016 roku. Wówczas w pięciu punktach miasta powstały wypożyczalnie jednośladów. Zostały zlokalizowane w miejscach największego ruchu ( przy skrzyżowaniu ul. Racławickiej i Wyszyńskiego w sąsiedztwie galerii handlowej, przy kinie „Lot”, przy ul. Niepodległości, na os. Brzeziny i przy ul. gen. Góry).
Dzięki włączeniu ich do Lubelskiego Roweru Miejskiego, użytkownicy jednośladów mieli możliwość wypożyczenia ich w dowolnej stacji w Lublinie i zwrócenia w Świdniku. W tym roku otwarcie sezonu rowerowego przesunęła epidemia koronawirusa. Jednoślady pojawiły się na stacjach w marcu, ale nie można było z nich korzystać. Po ponad miesiącu powróciła możliwość wypożyczeń. Sezon został zakończony w październiku, choć z reguły trwał do połowy listopada. Na skrócenie go ponownie wpłynęła pandemia i związane z nią obostrzenia.
Od początku powstania Lubelskiego Roweru Miejskiego systemem zarządzała firma Nextbike. Umowa z operatorem kończy się w tym roku. Pojawiło się więc pytanie, co dalej? Musiały na nie odpowiedzieć zarówno władze Lublina, jak i Świdnika. W wakacje, w stolicy województwa przeprowadzono konsultacje wśród mieszkańców. Pytania dotyczyły oceny dotychczasowego działania systemu, ale również propozycji jego zmiany.
Wśród zaproponowanych rozwiązań pojawiała się likwidacja bezpłatnych pierwszych dwudziestu minut jazdy jednośladem. Lubelski ratusz pytał również o to, czy system powinien być całoroczny, czy jak dotąd, sezonowy. Pierwsze rozwiązanie nie spotkało się z akceptacją mieszkańców, mimo to władze Lublina nie chcą z niego rezygnować. Przekonują, że koszty eksploatacji stacji oraz rowerów rosną i częściowo koszty utrzymania systemu muszą wziąć na siebie jego użytkownicy.
Dyskusje nad przyszłością jednośladów toczą się także w Świdniku. Początkowo przedstawiciele ratusza mówili o dwóch możliwościach. Żadna nie zakładała likwidacji wypożyczalni. Jedna miała obejmować odłączenie świdnickich stacji z systemu i poszukiwanie na własną rękę operatora, który będzie nimi zarządzał. Druga zakładała wspólny przetarg z Lublinem. – Zdecydowaliśmy się na tę drugą możliwość – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza. – Niebawem podpiszemy umowę z władzami Lublina i rozpoczniemy wspólną procedurę przetargową.
Jak tłumaczy wiceszef miasta, dokument nie będzie dotyczył kwestii rozszerzenia systemu w Świdniku, a tylko wyboru jego operatora. Nie oznacza to jednak, że nie ma szans na nowe stacje. – Rozważamy powiększenie sieci wypożyczalni. Miasto się rozbudowuje i są rejony, w których mogłyby zostać zlokalizowane kolejne stacje. Natomiast koszt ich budowy i zakupu rowerów będzie spoczywał na nas – dodaje M. Dmowski.
Artykuł przeczytano 1598 razy
Last modified: 19 listopada, 2020



