Po dwóch przegranych meczach wyjazdowych i kolejnych dwóch zwycięstwach przed własną publicznością, piłkarze Avii Świdnik pojechali do Ostrowca Świętokrzyskiego, by w środowy wieczór zagrać z jednym z kandydatów do awansu, KS KSZO. Po meczu pełnym walki i szybkich akcji, podopieczni Łukasza Mierzejewskiego pokonali rywali 1:0.
Od początku spotkania obie drużyny narzuciły intensywne tempo gry. Pierwszą sytuację mieli gospodarze, ale strzał głową jednego z ich zawodników przeleciał nad bramką. W odpowiedzi zaatakował Wojciech Białek, jednak jego uderzenie także było niecelne. W 20 minucie tuż przed polem karnym znalazł się Krystian Mroczek, oddał strzał, który w łatwy sposób obronił bramkarz KSZO. Trzy minuty później doskonałą sytuację mieli gospodarze, lecz tym razem świetnie interweniował Andrzej Sobieszczyk. Z tej akcji poszła szybka kontra w wykonaniu Avii, niestety Bartosz Mroczek nie zdołał pokonać bramkarza, strzelając zbyt lekko. Ten sam zawodnik, kilka minut później przeprowadził indywidualną akcję lewym skrzydłem. Złamał do środka, ale tym razem uderzył ponad bramką. Tuż przed przerwą skrzydłowy Avii dopiął swego. Po rzucie rożnym gospodarzy piłkę głową wybił Rafał Dobrzyński, akcja szybko przeniosła się pod bramkę KSZO. Niezdecydowanie młodego golkipera spowodowało, że piłka trafiła od Bartosza Mroczka do Wojciecha Białka, który wyłożył ją ponownie Mroczkowi, a ten z bliskiej odległości zdobył swojego pierwszego gola w barwach Avii.
Po przerwie tempo meczu nawet na moment nie spadło. KSZO chciało wyrównać za wszelką cenę. Mieli ku temu okazje głównie po stałych fragmentach gry. Avia co chwila rewanżowała się kontrując przeciwników. W 59 minucie po jednej z takich akcji, w polu karnym KSZO sfaulowany został Dawid Niewęgłowski. Z wiadomych tylko sobie przyczyn sędzia nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego. Siedem minut później ponownie należał się Avii rzut karny. Tym razem faulowany był Wojciech Białek. Również i w tym przypadku gwizdka nie było. Najlepszą okazję do podwyższenia wyniku miał Eryk Ceglarz, który dostał dobre podanie od Krystiana Mroczka, jednak uderzając z powietrza fatalnie spudłował. W 84 minucie Rafał Dobrzyński został sfaulowany przez rywala, jednak sędzia puścił grę, by za chwilę ją przerwać dyktując rzut wolny dla KSZO i pokazując drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obrońcy Avii. Od tego momentu świdniczanie musieli sobie radzić w dziesięciu. Końcówka meczu to popisy bramkarzy obu drużyn. Dzięki ich postawie nic się już w tym meczu nie zmieniło i pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Avii w sezonie 2020/2021 stało się faktem.
– To było w pełni zasłużone zwycięstwo. Wypracowaliśmy sporo sytuacji, uważam ze którąś z nich powinniśmy zakończyć bramką. Gospodarze stwarzali zagrożenie po stałych fragmentach gry, ale byliśmy dzisiaj bardzo dobrze zorganizowani w obronie. Cała drużyna zagrała bardzo dobre spotkanie, cieszę się, że moja bramka dała nam trzy punkty, które wywieźliśmy z trudnego terenu – powiedział Bartosz Mroczek.
– Przede wszystkim chciałbym pogratulować moim zawodnikom zwycięstwa, bo zagraliśmy dobre spotkanie z solidną drużyną. Stworzyliśmy sporo sytuacji i bramek mogło być więcej. Przełamaliśmy się w meczu wyjazdowych i mam nadzieję, że od teraz mecze na boiskach rywali będą dla nas łatwiejsze – dodał trener Łukasz Mierzejewski.
Po tym zwycięstwie Avia awansowała na piąte miejsce w tabeli. Najbliższy mecz żółto-niebiescy zagrają w sobotę 29 sierpnia o godzinie 17.00. Na Stadionie Miejskim w Świdniku podejmą Wólczankę Wólkę Pełkińską.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – MKS Avia Świdnik 0:1 (0:1)
Bramka: B. Mroczek (45’)
Avia: Sobieszczyk – Dobrzyński, Mykytyn, Kursa, Niewęgłowski, Maluga, Wójcik, Uliczny (90’+2 Górka), B. Mroczek (70’ Ceglarz), K. Mroczek (86’ Szpak), Białek.
Czerwona kartka: Dobrzyński (Avia, 84’ min, za drugą żółtą).
mo
Artykuł przeczytano 1649 razy
Last modified: 22 października, 2020



