piątek, 24 kwietnia 2026r.

Podziękowania dla siatkarzy

Autor: |

Siatkarze Polskiego Cukru Avii dostarczyli swoim kibicom w minionym sezonie wielu emocji i radości. Osiągnęli też nadspodziewanie dobry wynik zajmując 4. miejsce w tabeli rozgrywek Tauron 1. Ligi. Wczoraj, w Urzędzie Miasta, spotkali się z nimi burmistrz Waldemar Jakson i Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

– Dla rozbudzenia lokalnego patriotyzmu i poczucia wspólnoty, każda społeczność potrzebuje powodów do dumy. Avia jest do tego doskonałym przyczynkiem. Zarówno jej historia, jak i współczesne osiągnięcia sportowe. Dotyczy to szczególnie siatkarzy. Świdniczanie są dumni z Waszej postawy na parkietach Tauron 1. Ligi. Osiągnęliście ogromny sukces. Wspaniałą postawą sprawiliście wielką radość kibicom. Zrobiliście więcej niż można było oczekiwać – mówił burmistrza Waldemar Jakson.

Adam Żurek, prezes MKS Avia przypomniał, że to dzięki mecenatowi miasta, klub zaczął odbudowywać należną sobie pozycję na arenach sportowych: – Chcemy podziękować za to , że w 2016 roku miasto wzięło pod swoje skrzydła dwie sekcje, a z czasem rozpoczęło odbudowę Avii jako klubu wielosekcyjnego. Powstał Miejski Klub Sportowy z przejrzystymi finansami, możliwością rozwoju i przywracania dyscyplin, które w ciągu 70-letniej historii Avii były dla niej najistotniejsze. Wydaje mi się, że siatkarze nie tylko sprostali wymaganiom właściciela spółki ale osiągnęli znacznie więcej. W dwa lata po awansie do Tauron 1. Ligi wspięli się na 4. miejsce w ligowej tabeli. W rozgrywkach Pucharu Polski znaleźli się w grupie 8 najlepszych drużyn w kraju. Widać było, szczególnie w zakończonym niedawno sezonie, że drużyna jest scementowana. Była nawet szansa na medal, więc z nadzieją czekamy na rozgrywki 2022/23. Osiągnięcie tego poziomu sportowego nie byłoby możliwe bez decydującego udziału właściciela klubu, czyli miasta, ale również najważniejszych sponsorów, czyli Lubelskiego Węgla Bogdanka i Krajowej Spółki Cukrowej, którym składam serdeczne podziękowania.

Marcin Dmowski mówił o przyszłości klubu: – Będziemy starali się wciąż wzmacniać drużynę i przybliżać ją do poziomu reprezentowanego w najwyższej klasie rozgrywek. Zespół udowadnia, że czyni ciągły progres. W perspektywie najbliższych lat potrzebujemy hali sportowej spełniającej wymogi PlusLigi. Ogłosiliśmy przetarg na projekt Multifunkcyjnego Centrum Rozwoju. Liczymy na zdobycie finansowego wsparcia z zewnątrz. W przypadku niepowodzenia myślimy nad wariantem awaryjnym  w postaci finansowego partnerstwa publiczno-prywatnego. W każdym razie jesteśmy zdeterminowani, by doprowadzić do powstania tego obiektu do końca 2024 roku. Zainteresowani jesteśmy również rozszerzeniem bazy finansowej samej drużyny. Dotychczas jej podstawą są pieniądze z budżetu miasta, a także spółek Skarbu Państwa – Lubelskiego Węgla Bogdanka i Krajowej Spółki Cukrowej. Widzimy potrzebę, ale też konkretne możliwości, włączenia w finansowanie klubu prywatnego biznesu.

Trener Witold Chwastyniak jest pewien, że miniony sezon Tauron 1. Ligi można oceniać tylko superlatywach: – Odnieśliśmy duży sukces w Pucharze Polski, gdzie jako jedyny pierwszoligowiec pokonaliśmy zespół z PlusLigi. W rozgrywkach ligowych zajęliśmy wysokie czwarte miejsce. Myślę, że przed sezonem nikt na to nie liczył. Sprawiliśmy kilka naprawdę dużych niespodzianek. Zawsze da się powiedzieć, że można było więcej, ale pod koniec rozgrywek zabrakło trochę zdrowia. Tegoroczny wynik zachęca nas do jeszcze cięższej pracy i do tego, żeby sprawić kibicom jeszcze więcej radości. Naszym celem jest coraz lepsza gra, z sezonu na sezon. Najpierw chodziło o to, żeby awansować, a potem, niewielkimi kroczkami, osiągać coraz lepsze wyniki. Tak naprawdę nie wiemy czym będą dysponowali konkurenci w następnym sezonie, nie wiemy nawet dokładnie ile zespołów wystąpi w lidze. Sami nie mamy jeszcze skompletowanego składu, brakuje nam jednego zawodnika. Myślę, że o celach na kolejny sezon będziemy mogli porozmawiać w lipcu.

Jakub Guz, kapitan drużyny uważa, że zgranie zespołu i dobór charakterów jest jego  najmocniejszą stroną: – Szatnia była naprawdę fajnie dobrana. Wszyscy, kolokwialnie mówiąc, ciągnęli linę w tę samą stronę, stąd dobry wynik. Oczywiście zawsze można ugrać więcej, ale czwarte miejsce, przed rozpoczęciem sezonu, bralibyśmy w ciemno. Mam nadzieję, że w kolejnym to miejsce poprawimy. Liczę też, że chłopaki, którzy do nas dołączą, dopasują  się do atmosfery i zarysowanego już charakteru zespołu. Powiem odważnie, że naszą ambicją będzie gra o medal. Zawsze trzeba mierzyć wysoko. Mieliśmy walczyć o piąte miejsce, zajęliśmy czwarte. Teraz udajemy się na wypoczynek. Wrócimy z czystą głową i ambicją, żeby ten wynik poprawić.

Artykuł przeczytano 1731 razy

Last modified: 1 czerwca, 2022

Zmień język »
Przejdź do treści