poniedziałek, 10 maja 2021r.

Wirus wysoko się ceni

Autor: |

Dodatkowe pieniądze dla szkół, zakup maseczek, pomoc szpitalowi, przedsiębiorcom, zmiany w nauczaniu. Sprawdzamy, ile dotąd świdnicki budżet kosztowała pandemia.

Od ponad roku w kraju obowiązuje stan epidemii związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Nowa sytuacja wymusiła również wiele nowych działań i dodatkowych kosztów. Odbiła się na funkcjonowaniu szkół, przedszkoli, urzędów, szpitala i przedsiębiorstw. Z budżetu miasta na wsparcie dla oświaty, seniorów czy jednostek medycznych poszło już ponad 1,8 mln zł. Do tego trzeba doliczyć około 340 tys. zł umorzonych, odroczonych i rozłożonych na raty opłat od przedsiębiorców. Niższe, o ponad 1,1 mln zł, były również dochody do miejskiej kasy z udziału w podatku dochodowym mieszkańców. 

Maseczki i miejsca kwarantanny

Już na początku pandemii ratusz musiał wyznaczyć miejsca kwarantanny dla mieszkańców i służb mundurowych. Ci pierwsi mogli być kierowani do SP nr 4 i 7, Miejskiego Centrum Usług Socjalnych i budynku kortów tenisowych przy ul. Fabrycznej. Policjanci, strażacy i funkcjonariusze Straży Granicznej mogli, w razie potrzeby, odbywać kwarantannę w siedzibie MKS Avia przy ul Sportowej. Wszystkie miejsca musiały zostać wyposażone w zapas artykułów spożywczych, sprzętu AGD, apteczki, termometry czy jednorazową pościel. Koszt ich przygotowania to ponad 6,5 tys. zł.

Jeszcze w marcu do mieszkańców trafiło również blisko 35 tys. sztuk maseczek. Zostały zakupione u świdnickiego przedsiębiorcy. Kosztowały ponad 100 tys. zł. W dostarczeniu ich świdniczanom pomagali pracownicy Urzędu Miasta, strażnicy oraz żołnierze Obrony Terytorialnej.

Na początku pandemii ratusz został wyposażony w kabinę dezynfekującą, przez którą muszą przejść wszyscy interesanci. Do UM trafiły również maseczki oraz płyny dezynfekujące do rąk i powierzchni. Łącznie koszt podjętych środków ostrożności w budynku ratusza został wyceniony na ponad 42 tys. zł. 

Na pomoc szpitalowi

Od początku kwarantanny władze miasta pomagały również szpitalowi. Na początku ratusz przekazał pomoc rzeczową. Za ponad 180 tys. zł kupiono maski, kombinezony, fartuchy, rękawice, przyłbice, okulary i ochraniacze na buty. Blisko 157 tys. zł kosztował również sprzęt: kardiomonitory, pompy objętościowe i centrala monitorująca.

Z budżetu miasta przekazano szpitalowi również niemal 450 tys. zł. dotacji. Pieniądze poszły na zakup dwóch respiratorów dla osób dorosłych, jednego dla noworodków, przenośnego urządzenia do dezynfekcji pomieszczeń oraz drugiego do odkażania narzędzi chirurgicznych i ginekologicznych. Z pomocą ratusza został również zakupiony mobilny aparat rentgenowski, który trafił na oddział noworodkowy. Łącznie do SP ZOZ trafiło blisko 800 tys. zł.  –  Szpital wspomagały też nasze spółki, które przekazywały środki ochrony osobistej dla salowych – dodaje Ewa Jankowska, sekretarz miasta.

Starsi pod ochroną

Bardzo szybko okazało się, że grupą, która będzie potrzebowała specjalnego wsparcia są seniorzy. Z pomocą starszym mieszkańcom ruszyli pracownicy Urzędu Miasta, Miejskiego Centrum Usług Socjalnych i wolontariusze. – Seniorzy otrzymywali paczki z produktami spożywczymi oraz podstawowymi środkami higienicznymi. Mieli także zapewnioną pomoc w wykupieniu recept czy robieniu zakupów – wylicza E. Jankowska. – Z takiego wsparcia skorzystało już przeszło 100 osób i program nadal jest kontynuowany.

Od października do grudnia osoby starsze otrzymywały także bezpłatnie gorącą zupę. Pod opieką MCUS oraz wolontariuszy było 85 osób. Wydano im 1511 porcji posiłków.

Podwiozą i podniosą na duchu

Mieszkańcy Świdnika, którzy mają problem w dotarciu do punktów szczepień również mogą skorzystać z pomocy miasta. Pod koniec stycznia ruszyła specjalna infolinia prowadzona przez Miejskie Centrum Usług Socjalnych. Dzwoniąc pod numer tel. 530 276 940 można zapisać się na dowóz do punktu medycznego (pracownicy przyjmują zapisy od poniedziałku do piątku, od godz. 8.00 do 17.00).

– Tygodniowo mamy po kilka wyjazdów. Mieszkańcy są dowożeni do punktów szczepień służbowym samochodem Urzędu Miasta, natomiast w razie większej liczby chętnych, pomaga także Straż Miejska – wyjaśnia Beata Portka, kierownik MCUS.

Dotąd z takiej pomocy skorzystało już blisko 50 osób. Od samego początku pandemii Miejskie Centrum Profilaktyki prowadzi telefoniczne wsparcie psychologiczne. W czasie zniesienia obostrzeń, MCP pracowało normalnie pomagając potrzebującym na miejscu.

Przedsiębiorcy w potrzebie

Pod koniec marca Rada Miasta zgodziła się na zwolnienie przez kolejne trzy miesiące najbardziej zagrożonych przedsiębiorców z podatku od nieruchomości. Ulga dotyczy między innymi: hoteli i obiektów zakwaterowania, restauracji oraz pozostałych placówek gastronomicznych, obiektów sportowych i służących poprawie aktywności fizycznej.

Nie jest to jednak pierwsza miejska pomoc dla przedsiębiorców, których dotknęła pandemia. W minionym roku osoby prowadzące działalność gospodarczą mogły liczyć na zwolnienie lub odroczenie opłat za użytkowanie wieczyste nieruchomości i najem lokali od miasta. Z takiej pomocy skorzystało 56 przedsiębiorców. – Dla budżetu wprowadzenie takich ulg oznaczało stratę dochodów na poziomie 340 tys. zł – mówi E. Jankowska. – Do tej kwoty należy również dodać mniejsze o ponad 1,1 mln zł, niż przewidywane, wpływy do budżetu z udziału w podatku PIT.

Pod koniec stycznia radni zgodzili się również na  zwolnienie pubów i restauracji z pierwszej raty opłaty za zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Natomiast terminy płatności za drugą i trzecią zostały przesunięte na koniec roku.

Rewolucja w oświacie

Pandemia przyniosła ogromne zmiany w działalności szkół i przedszkoli. Placówki dla najmłodszych świdniczan od marca minionego roku do początku maja były zamknięte. Od tego czasu działały stacjonarnie. Kolejna przerwa rozpoczęła się dopiero niespełna dwa tygodnie temu.

Sytuacja inaczej wygląda w szkołach. Od początku epidemii, przez ponad trzy miesiące, zajęcia dla wszystkich uczniów odbywały się zdalnie. Pod koniec maja do placówek mogły powrócić dzieci z klas I-III. Od początku obecnego roku szkolnego wszyscy rozpoczęli zajęcia stacjonarne. 24 października młodzież ze szkół ponadgimnazjalnych oraz uczniowie klas IV-VIII ponownie przeszli na naukę zdalną, która trwa do dzisiaj. W listopadzie dołączyły do nich także dzieci z klas I-III. W drugiej połowie stycznia powróciły jednak do szkolnych ławek. Trzecia fala pandemii spowodowała od 22 marca ponowne zamknięcie szkół. Tydzień później została zawieszona działalność przedszkoli.

Obostrzenia i nowy sposób nauczania w placówkach oświatowych wymagały wielu zmian. Okazało się, że problemem jest choćby dostęp do odpowiedniego sprzętu.

– Żeby zapewnić wszystkim uczniom i nauczycielom możliwość nauki zdalnej, dwukrotnie korzystaliśmy z funduszy zewnętrznych na zakup zestawów komputerowych i oprogramowania – tłumaczy E. Jankowska.

Za blisko 205 tys. zł do świdnickich szkół trafiły 73 zestawy sprzętu. Z 60 kompletów korzystają uczniowie, z 13 nauczyciele. Ci drudzy otrzymali również 176 tys. zł dofinansowania do zakupu komputerów i oprogramowania. Dodatkowo miejskie placówki wypożyczyły pedagogom i ich podopiecznym 154 zestawy sprzętu potrzebnego do zdalnej edukacji. Ratusz zapłacił też za przystosowanie przedszkoli i żłobków do pracy „w sieci”. Zakup, między innymi zestawów komputerowych, oprogramowania czy ozonowanie placówek zostały wyliczone na ponad 210 tys. zł.  Dodatkowo w maju, czerwcu, sierpniu, październiku i listopadzie ubiegłego roku, do jednostek oświatowych trafiły środki higieny osobistej i inne artykuły niezbędne do zabezpieczania przed koronawirusem. Z budżetu miasta na ten cel wydano ponad 125 tys. zł.

Przestawienie naszych placówek na naukę zdalną dało dobre efekty. Około 93 proc. uczniów korzysta z lekcji w formie wideokonferencji. O dużej pracy nauczycieli i uczniów świadczą także wyniki egzaminów ósmoklasistów i naturalnych, które są zbliżone do tych sprzed pandemii – mówi Ewa Jankowska, sekretarz miasta.

Artykuł przeczytano 115 razy

Last modified: 8 kwietnia, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?