wtorek, 09 czerwca 2026r.

Śmieci hulają za marketem

Autor: |

Niedawno do redakcji docierały sygnały o psich odchodach pozostawionych na miejskich skwerach i trawnikach. Okazuje się, że kupy naszych czworonogów to drobiazg, w porównaniu z tym, co my – mieszkańcy pozostawiamy po sobie w miejscach publicznych. Topniejący śnieg ujawnia o nas zawstydzającą prawdę.

– W wielu miejscach jest brudno – bulwersował się jeden z Czytelników, mieszkający przy ul. Spadochroniarzy. – Szczególnie to widać wokół marketów oraz restauracji u zbiegu ul. Racławickiej i al. Lotników Polskich. Ten teren tonie pod zwałami papierów, plastiku, puszek i potłuczonego szkła. Właściciele tych obiektów starają się sprzątać, ale śmieci stale przybywa.

Nasz Czytelnik twierdzi, że z ustaleniem winnych tego stanu rzeczy nie byłoby problemu. Zaplecze budynku marketu upodobała sobie nastoletnia młodzież, która często urządza tam spotkania towarzyskie.

Przyległe do marketów działki upatrzyli sobie również ci, którzy wolą śmieci podrzucić niż zapłacić za ich wywóz.

– Niedawno obserwowałem jak grupa wyrostków dla zabawy tłukła za marketem butelki i paliła odpady. A wystarczą częstsze kontrole. Przydałoby się większe zainteresowanie problemem personelu pobliskich sklepów i restauracji. Nie wspominam już o rodzicach, którzy, przynajmniej w teorii, powinni wychowywać swoje dzieci w poczuciu czystości i poszanowaniu kultury – dodaje nasz rozmówca.

Być może skutecznym batem na bałaganiarzy będzie planowana nowelizacja kar za zaśmiecanie. Obecnie są one relatywnie niskie. Minister klimatu i środowiska zamierza podnieść wysokość grzywny z 500 zł do nawet 5 tys. zł. Mundurowi jednak nic o problemie nie wiedzą.

– Nie otrzymaliśmy dotychczas zgłoszeń w tej  sprawie – mówi asp. Elwira Domaradzka, oficer prasowy KPP w Świdniku. – Ten punkt nie został również naniesiony na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Dzielnicowy również nie był powiadomiony. Zachęcamy więc mieszkańców do kontaktu z policją. Jeśli jakaś sytuacja wydaje się nam niepokojąca, nanieśmy informację na mapę. Na pewno pojawią się w tym miejscu nasze patrole.

Sprawie obiecali się też przyjrzeć strażnicy miejscy. – Nasi funkcjonariusze już zobowiązali personel wspomnianych obiektów do uprzątnięcia swoich śmieci. Trudniej będzie w przypadku prywatnych działek. Ich właściciele nie mieszkają w Świdniku. Będziemy jednak próbowali dotrzeć do nich – obiecuje Janusz Wójtowicz, komendant Straży Miejskiej.

słs

Artykuł przeczytano 1746 razy

Last modified: 1 kwietnia, 2021

Zmień język »
Przejdź do treści