środa, 21 października 2020r.

Schronisko z własnym prądem

Autor: |

Świdnickie Koło Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta stara się być jak najmniejszym obciążeniem finansowym dla gminy i prywatnych darczyńców. Zdawałoby się, że pole manewru jest niewielkie, jednak zarząd koła szuka możliwości zarobienia, bądź zaoszczędzenie pieniędzy. Jedną z nich było zamontowanie na budynku schroniska instalacji fotowoltaicznej.

– Rachunki za energię elektryczną wynosiły u nas średnio 2 tys. zł. W sierpniu 2019 r., za 72 tys. zł., podłączyliśmy do sieci własną instalację produkująca 17kW energii. Środki na nią pozyskaliśmy z Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Wkład własny wyniósł 5 tys. zł. Wiedzieliśmy jednak, że warto zainwestować te pieniądze. Niedawno przyszedł pierwszy rachunek. Dopłaciliśmy jedynie 250 zł, a przecież zużywaną przez nas energią można by obdzielić kilka gospodarstw. Wszystko wskazuje na to, że inwestycja powinna się zwrócić w ciągu 2 lat. Wbrew obiegowym opiniom Zakład Energetyczny nie robił żadnych trudności w podłączeniu instalacji do sieci – mówi Stanisław Kubiniec, prezes Koła Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta w Świdniku.

W warunkach pandemii Towarzystwa boryka się z problemem zapewnienia bezpieczeństwa swoim podopiecznym, których aktualnie jest około 40. Przyjęcie nowego pensjonariusza jest uwarunkowane przedstawieniem aktualnego wyniku testu na obecność korona wirusa.

– Testy zrobiło ponad dziesięć osób. Dzięki uprzejmości personelu szpitala procedura trwała jedynie kilka godzin. W walce w wirusem zaostrzyliśmy rygory przebywania w schronisku. Po 13 marca mężczyźni przebywali w schronisku. Później można je było opuścić, na tak zwana wypiskę, dla odwiedzenie rodziny mieszkającej w innych miejscowościach. Obecnie możliwość wyjścia podopieczni mają jedynie na terenie miasta.

jmr

Artykuł przeczytano 70 razy

Last modified: 15 października, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?