piątek, 01 marca 2024r.

Rozwój jedynym lekarstwem

Autor: |

Projekt budżetu Świdnika na rok 2023 jest już gotowy. Tym bardziej warto mu się przyjrzeć, że powstał w czasie, kiedy z powodu wojny w Ukrainie, sytuacja w kraju i całej Europie nie jest stabilna i niewielu rzeczy możemy być stuprocentowo  pewni. Jednak stawia on na rozwój miasta, który, jak twierdzą jego autorzy, jest jedynym lekarstwem na kryzys.

– Przyszłoroczny budżet konstruowaliśmy z przekonaniem, że mimo różnych trudności, nie możemy przyjąć postawy zachowawczej. Wynika to nie tylko z oczekiwań mieszkańców, ale także przekonania, że mamy wystarczająco solidne podstawy finansowe, by kontynuować nakreśloną przed laty strategię zrównoważonego rozwoju miasta – mówi burmistrz Waldemar Jakson.

Budżet nie był łatwy do zbilansowania, tym bardziej, że polityka ochronna państwa zmniejszyła wpływy do miejskiej kasy, choćby z PIT, czyli podatku dochodowego osób fizycznych. A przecież wydać można tyle, ile uda się w kasie miejskiej zgromadzić.

– Zadawaliśmy sobie pytanie, jak w tej sytuacji spiąć dochody i wydatki budżetowe. Inne samorządy najczęściej podwyższają podatki i różnego rodzaju opłaty, na przykład za zagospodarowanie odpadów komunalnych. Chociaż jest to moment, w którym dałoby się racjonalnie uzasadnić zwiększenie fiskalnego obciążenia mieszkańców, postanowiliśmy tego nie robić i pójść inną drogą. Mieliśmy gorzkie doświadczenie sprzed trzech lat. Wówczas skokowy wzrost opłat za zagospodarowanie odpadów komunalnych był szokiem nie tylko dla mieszkańców, ale i władz miasta. Z 5-6 milionów złotych zrobiło się 12 milionów. W przyszłym roku będzie to już 14 milionów  złotych. Zmienione przepisy pozwalają dzisiaj na dopłaty do gospodarki odpadami z budżetu, z czego korzystamy.  Zdecydowaliśmy również, że będziemy jednym z miast o najniższych podatkach od nieruchomości. W tym kontekście przeciwwagą łagodzącą skutki zawirowań w otoczeniu ekonomicznym i swego rodzaju tarczą ochronną są inwestycje zmierzające do rozwoju miasta. Ich pozytywne skutki już odczuwamy, a w kolejnych latach będziemy odczuwali jeszcze bardziej. Przypominam sobie utyskiwania malkontentów, kiedy podjęliśmy decyzję o budowie ulicy Nadleśnej w Strefie Aktywności Gospodarczej: – Najpierw niech przyjdą inwestorzy, a potem będziemy budować ulice i infrastrukturę. Mylili się. Współczesny biznes tak nie działa. Fabryki, bądź magazyny powstaną tam, gdzie można wygodnie dojechać, podłączyć się do energii elektrycznej, źródła wody i kanalizacji ściekowej. Żaden poważny inwestor nie zainstaluje się na gołym polu, bo konkurencja zaoferuje mu z pewnością dużo lepsze warunki – tłumaczy Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

Priorytety dyktuje życie

Strategia pozostaje ta sama: inwestycje, rozwój, edukacja. Jednak bieżące priorytety muszą być dostosowane do zmieniających się warunków otoczenia, a te, w ostatnim czasie, głównie ze względu na wojnę toczącą się za wschodnią granicą Polski, są szczególnie dynamiczne.

– Najważniejsza wydaje się obecnie transformacja energetyczna. Chodzi o to, by miasto stało się w maksymalnym stopniu samowystarczalne w wytwarzaniu energii elektrycznej dla infrastruktury użyteczności publicznej, w oparciu o odnawialne źródła energii. Kierujemy się doświadczeniem. Sama wymiana latarni należących do miasta na ekologiczne, a wymieniliśmy wszystkie, zredukowała koszty pobieranej na ten cel energii o 70 procent. Stąd zamiar przeznaczenia 5 mln zł na instalację farm fotowoltaicznych na dachach wszystkich budynków należących do miasta: szkół, przedszkoli, basenów, urzędu. Zamrożone dzisiaj ceny energii zostaną wcześniej czy później uwolnione. Musimy być na to przygotowani, ale myślę, że nie wleczemy się w ogonie jednostek samorządowych Polski. Uczestniczyłem niedawno w warszawskim forum Green Cities. Wiele samorządów marzy o tym, żeby mieć taki procent latarni ulicznych wymienionych na ekologiczne jak Świdnik. Jeśli po wyłączeniu mechanizmów ochronnych, mamy za prąd płacić 25 mln zł rocznie, to warto zainwestować 5,6 milionów, nawet z własnych środków, żeby w przyszłości pozyskiwać energię taniej. Planujemy również instalację stacji dokowania samochodów napędzanych silnikami elektrycznymi. Są głosy, że po co, bo auta elektryczne jeżdżące po Świdniku można policzyć na palcach jednej ręki. Ale, po pierwsze, to nieprawda, po drugie tej tendencji nie da się już odwrócić. Oczywiście możemy obudzić się w niedoczasie i sytuacji, że za chwilę aut elektrycznych będzie dużo, a stacji dokowania zabraknie, tylko po co? – pyta retorycznie M. Dmowski.

Hala bez wątpliwości

Jednym z priorytetów na najbliższe lata jest budowa Multifunkcyjnego Centrum Rozwoju, sprowadzanego czasem do roli hali dla przyszłych, plusligowych rozgrywek Avii. W rzeczywistości ma on być ośrodkiem, w którym sportowe i rekreacyjne pasje będą realizować przedstawiciele innych dyscyplin sportu, a także mieszkańcy nie uprawiający tak zwanego  sportu kwalifikowanego.

– Nie wydamy około dwóch milionów złotych na zaprojektowanie tego obiektu tylko po to, żeby odłożyć czas jego wybudowania na półkę, chociaż zdajemy sobie sprawę, że będzie to ekstremalnie trudne zadanie. Liczymy na wsparcie z funduszy państwowych, ale w rezerwie mamy wariant partnerstwa publiczno-prywatnego. Wprawdzie raczkuje on w samorządach, jednak dla nas jest realnie rozważaną opcją „B”. Tak czy inaczej, hala powstanie – deklaruje Waldemar Jakson.

Co będziemy w przyszłym roku kończyć, a co zaczynać?

– W przyszłym roku będziemy finalizować przetarg na zakup bezemisyjnych autobusów, tak,  by w 2024 roku komunikacja miejska zaczęła funkcjonować. Rozpoczniemy rewitalizację targowiska. Na szczęście bogacimy się jako społeczność i nasze potrzeby stają się coraz bardziej wysublimowane. Dwa lata temu ludzie mieszkający przy lokalnych ulicach mówili, że wystarczy im równa, utwardzona droga. Z czasem trzeba będzie ją oświetlić, ułożyć chodnik, skanalizować. Pracy wystarczy na lata. Gdybyśmy funkcjonowali w normalnych warunkach, bez wojny za granicą, bez COVID-u, moglibyśmy dokładać sobie zadań do zrealizowania. W istniejących realiach staramy się być ostrożni, ale konsekwentni – mówi zastępca burmistrza.

Przetrwamy nawet w trudniejszych czasach

Najłatwiej zaoszczędzić na wydatkach miękkich, takich jak oświata i pomoc społeczna. Władze Świdnika nie mają takich zamiarów.

– Oświata jest jednym z najważniejszych priorytetów działalności samorządu i nie mamy zamiaru na niej oszczędzać. Dlatego w przyszłorocznym budżecie nie tylko nie zmniejszamy, ale zwiększamy wydatki budżetowe w tej sferze. Na oświatę i wychowanie wydamy 65,5 mln złotych, na opiekę społeczną15,8 mln zł. Konsekwentnie będziemy również kontynuować inwestycje w infrastrukturę oświatową – przekonuje burmistrz W. Jakson.

Projekt uchwały budżetowej na rok 2023 znajdziemy pod adresem:

www.umswidnik.bip.lubelskie.pl/upload/pliki/pro-uchw-wbf.budzet.2023-pro-budzetu.pdf

Budżet w liczbach

  • Dochody – 188 mln zł
  • Wydatki – 215 mln zł
  • Deficyt – 27 mln zł (pokryty głównie z emisji obligacji)
  • Inwestycje – 61,5 mln zł

Najważniejsze inwestycje:

  • Wiata zadaszeniowa targowiska miejskiego wraz z montażem paneli fotowoltaicznych – 9,85 mln zł
  • Budowa ul. Wiejskiej – 8,4 mln zł
  • Budowa hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 3 – 7,8 mln zł
  • Przebudowa siedziby Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną koło w Świdniku – 4,7 mln zł.
  • Budowa ul. Chryzantemowej wraz z parkingiem – 2,7 mln zł
  • Budowa ul. Drewnianej – 1,7 mln zł

Artykuł przeczytano 963 razy

Last modified: 25 listopada, 2022

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »