sobota, 19 września 2020r.

Rozbili Jutrzenkę

Autor: |

Piłkarze Avii szybko zapomnieli o ostatniej wpadce w meczu u siebie z Wólczanką Wólka Pełkińska. W rozegranym w Zabierzowie spotkaniu z Jutrzenką Giebułtów pokonali rywali aż 6:0.

W meczu z Jutrzenką, trener Łukasz Mierzejewski nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Piotra Prędota i Dawida Kuligi oraz pauzujących za kartki Rafała Kursy i Krystiana Mroczka. W tym spotkaniu nie zagrał także Bartosz Mroczek, który właśnie rozpoczynał, wraz z małżonką, nową drogę życia. Na ławce zasiadł Wojciech Białek, a szansę gry od pierwszej minuty dostał Damian Szpak. Wychowanek Sygnału Lublin tej szansy nie zmarnował. W 24 minucie, po niezbyt udanym wybiciu przez bramkarza, skuteczny pressing zastosował Kamil Oziemczuk. Piłka trafiła do Damiana Szpaka, który efektownym strzałem zewnętrzną częścią stopu dał Avii prowadzenie. Dwie minuty przez przerwą faulowany w polu karnym rywali został Eryk Ceglarz. Sędzia z Jarosławia nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Paweł Uliczny i pewnie pokonał młodego bramkarza Jutrzenki. Na przerwę Avia schodziła z dwubramkowym prowadzeniem.

Po zmianie stron gospodarze próbowali strzelić bramkę kontaktową. Mieli ku temu wyborną sytuację, jednak kapitalnie w bramce spisał się Andrzej Sobieszczyk. Był to przełomowy moment tego spotkania. Czego nie udało się Jutrzence, udało się żółto-niebieskim. Efektowana dwójkowa akcja Dawida Wójcika i Eryka Ceglarza zakończyła się bramką na 3:0. Czwartą bramkę dla gości strzelił ponownie Damian Szpak, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem i efektowanie go lobując. W wyniku tej akcji kontuzji doznał próbujący interweniować 19-letni bramkarz Jutrzenki i musiał opuścić boisko. Nie do końca rozgrzanego rezerwowego golkipera gospodarzy postanowił sprawdzić Dominik Maluga. Strzał skrzydłowego zatrzepotał w siatce i było już 5:0. W 77 minucie na boisku pojawił się Patryk Drozd i już minutę później znalazł się również na liście strzelców, dobijając głową strzał Malugi. Świdniczanie mieli jeszcze mnóstwo sytuacji, by wynik meczu osiągnął nawet dwucyfrową liczbę, jednak w niektórych sytuacjach zawodziła skuteczność.

– Byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. Z każdą minutą zespół Jutrzenki słabł, a my się wciąż nakręcaliśmy. Był to mecz walki, wbrew pozorom niełatwe spotkanie. Każdą sytuację musieliśmy wywalczyć. Widać było, że po kwarantannie gospodarze mieli problemy kondycyjne. Sami po meczu przyznali, że od około 60 minuty nie mieli już sił. Cieszy nas nie tylko, to że strzeliliśmy aż sześć bramek, ale przede wszystkim, że udało się zachować czysto konto z tyłu – powiedział autor dwóch asyst w spotkaniu, wychowanek Avii, Dawid Wójcik.

– Po wyniku 6:0 mogę się wypowiedzieć tylko w samym superlatywach o grze chłopaków. Sytuacji do strzelenia kolejnych bramek było zdecydowanie więcej. Pierwsze minuty były jeszcze trochę nerwowe, ale z każdą chwilą zaczynaliśmy dominować nad przeciwnikiem. Mniej więcej po trzeciej bramce widać było, że Jutrzenka fizycznie odstaje od nas. Ważna była akcja przy wyniku 2:0, gdzie Andrzej wybronił sytuację stuprocentową. Trzeba być zdecydowanie zadowolonym z takich meczów, nieważne z kim byśmy nie grali i jakich problemów, przeciwnik by nie miał. Wyrazy uznania dla chłopaków za charakter, pasję i chęć zdobywania kolejnych bramek. Teraz możemy się chwilę cieszyć, ale w środę kolejne spotkanie z Koroną II Kielce, a w sobotę wyjazd do Zamościa. Wróci kilku zawodników i trzeba będzie wybrać optymalne ustawienie. Dzisiaj dostało szansę kilku piłkarzy, którzy grali trochę mniej w poprzednich meczach i tę szansę wykorzystali. O to właśnie chodzi, żeby była rywalizacja w drużynie i każdy walczył o pierwszy skład. Teraz mam problem żeby na kolejny mecz wybrać podstawową jedenastkę. Każdy jest zaangażowany i chce grać – powiedział trener Łukasz Mierzejewski.

Kolejne spotkanie Avia rozegra w środę o godzinie 16:00. Na Stadionie Miejskim w Świdniku. Żółto-niebiescy podejmą rezerwy kieleckiej Korony.

Jutrzenka Giebułtów – Avia Świdnik 0:6 (0:2)
Bramki: Damian Szpak 24′, 69′, Paweł Uliczny 43′ (rzut karny), Eryk Ceglarz 56′, Dominik Maluga 75′, Patryk Drozd 78′

Avia: Sobieszczyk – Dobrzyński, Górka, Mykytyn, Niewęgłowski – Maluga, Wójcik, Ceglarz (63′ Białek), Uliczny, Szpak (77′ Drozd) – Oziemczuk (77′ Poleszak).

Żółte kartki: Bartosz Kozieł, Mateusz Majcherczyk, Maciej Zieliński – Kamil Oziemczuk
Sędziował: Konrad Tomczyk (Jarosław).

mo

Artykuł przeczytano 159 razy

Last modified: 6 września, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?