poniedziałek, 10 maja 2021r.

Pucharowy awans do finału

Autor: |

Piłkarze Avii wyjechali do Bychawy na starcie z czwartoligowym Granitem, w ramach półfinału Pucharu Polski na szczeblu LZPN. Świdniczanie już do przerwy prowadzili trzema bramkami, a ostatecznie pokonali rywali 4:0.

Praktycznie od pierwszej minuty zaczęła się wymiana ciosów. Nieoczekiwanie to gospodarze jako pierwsi mogli strzelić bramkę, jednak sprzymierzeńcem wracającego po kontuzji kolana Andrzeja Sobieszczyka była poprzeczka. Na odpowiedź Avii nie trzeba było długo czekać. Prawym skrzydłem popędził Dawid Kuliga, dograł do Wojciecha Białka, ale jego strzał obronił bramkarz Granitu. Avia nie ustępowała w dążeniu do gola. Tym razem po akcji Jakuba Cielebąka szansę miał Mateusz Kompanicki, jednak piłka ponad bramką. Żółto-niebieskim udało się wreszcie w 11 minucie. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał Piotr Darmochwał i było 1:0. W 13 minucie okazję mieli gospodarze, lecz świetnie w bramce spisał się Andrzej Sobieszczyk. Zawodnicy nie zwalniali tempa. Sił z dystansu próbował Paweł Uliczny. Jego uderzenie przeszło jednak obok słupka. W 23 minucie Piotr Darmochwał doskonałym podaniem obsłużył Wojciecha Białka i było 2:0. Minutę później 38-latek mógł podwyższyć na 3:0, ale chybił. Co się odwlecze, to nie uciecze. W 36 minucie Mateusz Kompanicki zachował się przytomnie w polu karnym Granitu i na przerwę świdniczanie schodzili  z trzema bramkami zapasu.

W drugiej połowie, trener Mierzejewski dokonał aż pięciu zmian, a w późniejszym czasie kolejnych dwóch. Swoje szanse mieli bychawianie, ale raził u nich brak skuteczności. Zdecydowanie największą okazję mieli 51 minucie. Po faulu Rafała Kursy sędzia podyktował rzut karny dla Granitu. Do piłki podszedł były zawodnik Avii, Jakub Szymala i fatalnie przestrzelił. W zespole ze Świdnik dobrą okazję miał Dawid Wójcik, lecz uderzył zbyt słabo. W 68 minucie wynik ustalił wprowadzony kilka minut wcześniej Kamil Oziemczuk.

Dzięki temu zwycięstwu Avia awansowała do finału Pucharu Polski na szczeblu LZPN, w którym zmierzy się z Wisłą Puławy.

– Wynik na pewno cieszy, choć nie ustrzegliśmy się błędów indywidualnych. Boisko nie pomagało, ale w takich sytuacjach trzeba się dostosować i upraszczać grę. Granit stworzył kilka okazji i powinien strzelić choćby jedną bramkę. My także mogliśmy jeszcze coś strzelić, tak że ramek mogło być dużo więcej. Najważniejsze, że przeszliśmy dalej i teraz w finale czeka na nas Wisła Puławy. Zapowiada się więc fajny mecz i czekamy na jego datę – podsumował trener, Łukasz Mierzejewski.

Granit Bychawa – Avia Świdnik 0:4 (0:3)

Bramki: Darmochwał (11), Białek (23), Kompanicki (36), Oziemczuk (68).

Granit: Ziółkowski – Iwaniak, Radziewicz, Świderski (46 Struk), Piwnicki, Banachiewicz (78 Pawelec), Szymala, Strug (58 Janik), Pęcak (66 Sikora), Misztal (58 Morenkov), S. Sprawka (80 Wolski).

Avia: Sobieszczyk (46 Androsiuk) – Kuliga (46 Wójcik), Mykytyn (46 Górka), Kursa, Maluga, Uliczny (66 Zdunek), Dobrzyński, Darmochwał (46 Szpak), Cielebąk (60 Oziemczuk), Kompanicki, Białek (46 Poleszak).

Sędziował: Michał Mikulski (Lublin).

Artykuł przeczytano 74 razy

Last modified: 24 kwietnia, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?