wtorek, 22 września 2020r.

Porażka Avii w finale

Autor: |

Motor Lublin pokonał Avię Świdnik w środowym finale Totolotek Regionalnego Pucharu Polski. Dla obu zespołów był to pierwszy mecz o stawkę od 4 miesięcy. Lublinianie zwycięstwem wywalczyli sobie możliwość gry na szczeblu wojewódzkim. W dalszej fazie rozgrywek zmierzą się z Chełmianką Chełm.

999 widzów zgromadziło się na stadionie przy Al. Zygmuntowskich, aby obejrzeć derby lokalnych drużyn. Pierwsza groźna sytuacja wydarzyła się w 10 minucie meczu. Po akcji Eryka Ceglarza na prawym skrzydle, Motor przejął piłkę rozpoczynając kontratak. Akcja nie zakończyła się jednak powodzeniem. Kolejną szansę na zmianę wyniku otrzymał Krzysztof Ropski. W 20 minucie znalazł się kilka metrów od pustej bramki i niecelnym strzałem zmarnował stuprocentową sytuację. Kilka minut później, Avia wypracowała sobie doskonałą okazję. Ceglarz otrzymał piłkę w polu karnym rywali. Był w dogodnej pozycji do oddania strzału, zdecydował się jednak podawać do znajdującego się nieopodal Wojciecha Białka. Ostatecznie Świdniczanie wywalczyli tylko rzut rożny. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Drugie 45 minut rozpoczęła Avia. Zaledwie chwilę po gwizdku, po świetnej kontrze, Wojciech Białek znalazł się oko w oko z Sebastianem Madejskim. Strzał wpadł jednak prosto w ręce bramkarza. W 70 minucie meczu trener Mierzejewski podjął decyzję o zmianie. Za Eryka Ceglarza na boisko wbiegł Damian Szpak. Pierwsza bramka w spotkaniu padła 2 minuty później. Pomocnik Motoru, Tomasz Swędrowski, popisowym strzałem w okienko wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W 74 minucie, zdobywca gola stanął przed kolejną szansą, tym razem w roli asystenta. Podanie nie dotarło jednak do Krzysztofa Ropskiego. Świdniczanie rzucili się do ataku, próbując doprowadzić do wyrównania, lecz lubelska obrona pozostała szczelna już do końca spotkania. Mecz zakończył się zwycięstwem Motoru 1:0.

– Gratuluję Motorowi zwycięstwa. Zagraliśmy dobry mecz. Na pewno czujemy duży niedosyt. Szkoda tych wszystkich niewykorzystanych sytuacji. Grając z takim przeciwnikiem, jeśli chce się wygrać to trzeba strzelać celnie. Zabrakło nam zimnej krwi w kluczowych momentach i odrobiny piłkarskiego szczęścia – mówi Łukasz Mierzejewski, trener MKS Avia Świdnik.

To było ostatnie spotkanie Avii Świdnik przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. 1 sierpnia, zespół pojedzie do Krakowa, aby zmierzyć się z rezerwami Cracovii.

ao

Artykuł przeczytano 370 razy

Last modified: 23 lipca, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?