środa, 17 kwietnia 2024r.

Niezwykłe, rodzinne derby

Autor: |

Modest Boguszewski z piłkarską reprezentacją młodzieżową U-18 zdobył wicemistrzostwo Europy w 1981 roku, wystąpił w nieoficjalnych mistrzostwach świata U-20 w Australii i grał także w reprezentacji Polski seniorów. Zawodnik m.in. Motoru Lublin, Śląska Wrocław, Stali Mielec i Siarki Tarnobrzeg miał też swój epizod w Avii Świdnik.  Zapytaliśmy go o wspomnienia z tym związane.

– Grałem w Avii w sezonie 1999/2000. Kończyłem już karierę i od dłuższego czasu nie występowałem ze względu na kontuzje, ale wtedy trenerzy Avii Krzysztof Szefler i Marek Maciejewski zdecydowali, bo sytuacja w drużynie była trudna finansowo i organizacyjnie, że trzeba wzmocnić zespół kilkoma doświadczonymi zawodnikami. Grałem całą rundę jesienną, pierwsze sześć meczów było bardzo dobrych, ale później wróciły problemy zdrowotne, więc nie był to sezon szczególnie udany. Pomagałem też klubowi, który grał wówczas w III lidze, poprzez ściąganie wyróżniających się zawodników, których znałem, w tym moich podopiecznych z niższych lig. Później, ze względu na zdrowie, rzadziej grałem, a postawiłem głównie na pracę trenerską.

W rundzie wiosennej w 2002 roku zdarzyła się niecodzienna sytuacja, bo w regularnym ligowym meczu (to była wówczas IV liga), będąc trenerem i zawodnikiem BKS Lublin zagrałem przeciwko Avii, w której składzie wystąpił mój syn Piotr. Jako BKS wygraliśmy to spotkanie 2:1, zresztą wygrywaliśmy wtedy z innymi mocnymi drużynami jak Motor czy Orlęta Radzyń. Była to trochę rodzinna „bratobójcza” walka, ale dla nas obu był to normalny ligowy mecz, mieliśmy nawet kilka starć ze sobą bo graliśmy na przeciwstawnych pozycjach: ja byłem obrońcą, a syn grał w ataku. „Ojciec lepszy od syna” – pisano w lokalnej gazecie, a w domu żartowaliśmy sobie z tej sytuacji.

Jestem nadal aktywny. Gram w KS Lublin, klubie zrzeszającym zawodników i trenerów nie tylko z Lublina, ale także np. z Łęcznej i Świdnika, który był wielokrotnym mistrzem Polski w kategorii np. do 35 lat, a jest aktualnym mistrzem Polski w kategorii zawodników powyżej 40 lat. Mogę powiedzieć, że mamy świetny skład, bo wraz ze mną gra w nim czterech reprezentantów kadry narodowej. Obecnie mam bardzo dobre relacje z byłymi zawodnikami i trenerami Avii dlatego byłem kilkakrotnie zapraszany do udziału w meczach oldbojów Avii Świdnik, np. z drużyną Świdniczanki i z przyjemnością w nich zagrałem – mówi Modest Boguszewski.

W Świdniku będziemy mogli ponownie zobaczyć Modesta Boguszewskiego już 2 marca podczas charytatywnego wydarzenia sportowo-kulturalnego „25 lat minęło jak jeden dzień” organizowanego z okazji obchodów 25-lecia świdnickiej halówki.

 

(foto: archiwum rozmówcy, Świdnik na kartach historii, K. Polusińska)

Artykuł przeczytano 230 razy

Last modified: 29 lutego, 2024

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »
Skip to content