środa, 24 kwietnia 2024r.

Liściaste sypialnie dla jeży

Autor: |

Jesienią ograniczono grabienie opadłych liści w wielu miastach Polski. Powodem są jeże. Te sympatyczne zwierzęta przesypiają zimę, zahibernowane w kryjówkach z suchego listowia. Ich rozgrabianie i usuwanie, zwłaszcza przy użyciu mechanicznych urządzeń może być dla tych stworzeń tragiczne w skutkach. Cieszy wiadomość, że Świdnik również dołączył do miast przyjaznych jeżom.

Od grabienia liści odstąpił Wrocław. W Gdańsku służby miejskie budują dla jeży specjalne domki. Przykłady można mnożyć. Pomysł nie zakłada pozostawienia liści w całym mieście. Na pewno trzeba je usuwać z alejek i ulic. Wystarczy jednak tworzyć enklawy tam, gdzie zwierzęta często bytowały w sezonie wiosenno-letnim, grabiąc liście na kupki.

Pomysł już znalazł akceptację ratusza. – W ubiegłym tygodniu rozmawialiśmy z przedstawicielami spółki Pegimek, by pozostawić w kilku miejscach pryzmy zgrabionych liści, właśnie z myślą o jeżach – mówi Ilona Kozieł, podinspektor ds. ochrony środowiska wydziału infrastruktury i zamówień publicznych UM.  – Dwa takie kopczyki są usypane wśród drzew, za budynkiem Urzędu Miasta. Szukamy jeszcze innych miejsc bytowania jeży.

Przygotowujemy też tabliczki informujące o strefach hibernacji tych stworzeń. Liczymy, że dzięki nim spokojnie prześpią zimę, przez nikogo nie niepokojone.

Władze spółki Pegimek potwierdziły zainteresowanie akcją.

– Popieram ten pomysł, ale z rozwagą i umiarem – mówi Jerzy Irsak, prezes firmy. – Nie mamy jeszcze doświadczenia w tym zakresie, dlatego na razie działamy ostrożnie, koncentrując się głównie na skuteczności. Wybraliśmy kilka lokalizacji, m.in. na Adampolu i w okolicy ul. Wiejskiej. W tych przypadkach mamy pewność, że zwierzęta tam bytują. W przyszłym roku postaramy się ustalić inne siedliska jeży i mamy nadzieję, że pomogą nam w tym mieszkańcy. Oni najlepiej wiedzą, gdzie można spotkać te sympatyczne zwierzęta. Na pewno trzeba unikać centrum Świdnika, żeby uchronić je przed rozjechaniem przez auta.  Musimy też znaleźć równowagę między ekologią a estetyką miasta.

Idei pozostawiania liściastych kopczyków dla jeży przyklasnęła Spółdzielnia Mieszkaniowa. – To pionierskie przedsięwzięcie w Świdniku. Na pewno pomysł jest godny uwagi. Jesteśmy obecnie w trakcie przeprowadzania konsultacji, które pozwolą wybrać najlepsze miejsca dla zimujących jeży, ale jednocześnie nie zaburzą porządku i estetyki otoczenia – wyjaśnia Piotr Szuryga ze Spółdzielni Mieszkaniowej.

Od dłuższego czasu nasza gmina realizuje interesujące, proekologiczne pomysły.  Stara się jednocześnie samodzielnie wyznaczać drogę, a niekonieczne naśladować inne miasta. Wystarczy choćby wspomnieć o kwietnych łąkach czy domkach dla pożytecznych owadów.

– Bardzo ucieszyła nas wiadomość, że wśród projektów, które będą realizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego są budki lęgowe dla jerzyków. Będą one montowane na miejskich budynkach. W dalszych planach mamy ustawienie ula w mieście. Chcemy, żeby Świdnik był przyjazny nie tylko dla zwierząt domowych, ale i półdzikich, które coraz częściej można spotkać wokół naszych bloków – dodaje I. Kozieł.

Przyjazne i pożyteczne

Jeże są w Polsce pod ochroną. Zjadają ślimaki, dżdżownice, owady i ich larwy. Coraz częściej można je spotkać na terenach miejskich. Przed nadejściem mrozów zapadają w sen zimowy. Przedtem szukają dogodnych miejsc, budując domki z liści i innych naturalnych materiałów. Dlatego sprzątanie, grabienie czy palenie suchej roślinności jest dla tych zwierząt zwykle śmiertelnie niebezpieczne. Przeciętnie jeże żyją około siedmiu lat. Niestety, w warunkach miejskich rzadko dożywają tego wieku. Giną najczęściej pod kołami samochodów.

słs

 

Artykuł przeczytano 2452 razy

Last modified: 15 listopada, 2019

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »
Skip to content