sobota, 19 września 2020r.

Krav Maga – szybko, prosto i skutecznie

Autor: |

Kiedy grozi nam niebezpieczeństwo, bardzo często wpadamy w panikę i nie wiemy w jaki sposób moglibyśmy go uniknąć czy jak się przed nim obronić. Jest to naturalna reakcja, ale jej skutki mogą być dla nas groźne. Cóż więc robić, gdy zostaniemy napadnięci na ulicy albo w ciemnym tunelu? W jaki sposób zniechęcić napastnika, który podchodzi do nas z niebezpiecznym przedmiotem i chce wyrządzić krzywdę? Na te pytania odpowiada Adrian Wielkoliński, instruktor o wieloletnim doświadczeniu, posiadacz czarnego pasa, uczeń mistrzów światowego Krav Maga z Izraela, Włoch, Francji, Danii i Polski, który prowadzi Centrum Samoobrony Krav Maga Świdnik.

Krav Maga, czyli praktyczny systemem samoobrony oraz walki wręcz, został opracowany prawie 100 lat temu, a dziś korzystają z niego głównie Siły Zbrojne Izraela, policja, straż graniczna i inne służby – w tym również jednostki specjalne i antyterrorystyczne, ale także rzesze cywilów na całym świecie. Swoją przygodę z nim Adrian Wielkoliński rozpoczął jako nastolatek, szukając drogi, którą mógłby podążać w dorosłym życiu.

Zastanawiałem się nad służbami mundurowymi czy jednostkami specjalnymi, ale chciałem mieć jakieś dodatkowe atuty, które pomogłyby zrealizować te marzenia. Myślałem o sportach i sztukach walki, jednak niczego odpowiedniego w Świdniku nie znalazłem, a nie miałem wtedy możliwości, by na dodatkowe zajęcia dojeżdżać do Lublina. Trwało to jakiś czas, aż któregoś dnia wysiadam z autobusu, patrzę i oczom nie wierzę… Na wiacie przystankowej  wisi plakat reklamujący szkołę Krav Maga. Czytam: jednostki specjalne, Grom, Mossad, szkolenia, system izraelski. Coś w sam raz dla mnie. Zapisałem się od razu, potem jeszcze ze trzy razy dzwoniłem do instruktora, czy aby na pewno dostałem się na zajęcia. Odbywały się w Szkole Podstawowej nr 4. Był rok 2001 – wspomina Adrian Wielkoliński.

– Ciężko było na tych pierwszych treningach?

– Pamiętam, że na pierwsze spotkanie przyszło ponad 50 osób, potem już chyba trochę mniej nas było. Najtrudniejsze były nie same zajęcia, ale dotrwanie do nich. Odbywały się we wtorki i czwartki. Żyłem od treningu do treningu, z niecierpliwością odliczałem czas do kolejnego. Najgorzej było w weekendy, kiedy przerwa była dłuższa. Przykładałem się do ćwiczeń, bo bardzo mi się podobały. Nie chwaląc się, byłem jednym z najlepszych uczniów. Po roku pojechałem już na obóz do Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej. Musiałem sam zarobić pieniądze, by go opłacić. Trwał 9 dni i dali nam niezły wycisk. Czasem wstawałem rano i myślałem: co ja tu robię?!. Potem jednak szedłem na trening i było ok. Do szkoły w Świdniku chodziłem chyba 3 lata. Kiedy ją zamknęli, przeniosłem się do Lublina i po kilkunastu miesiącach dostałem propozycję zostania asystentem trenera. Byłem przeszczęśliwy. Przez pierwszy rok pomagałem w treningach, czasem je prowadziłem w ramach stażu instruktorskiego. Po kolejnym roku otrzymałem propozycję zostania instruktorem. Zrobiłem uprawnienia państwowe, potem międzynarodowe federacji Krav Maga.

– Od tego był już krok do założenia własnej szkoły…

– W momencie, kiedy zostałem asystentem instruktora, otworzyły się przede mną ciekawe perspektywy. Nie myślałem już jednak o jednostkach specjalnych, ale o własnej szkole. Otworzyłem ją w 2005 roku, w Świdniku. Przy organizacji i na pierwszych treningach pomogli moi instruktorzy, za co jestem im bardzo wdzięczny. Zapotrzebowanie na naukę samoobrony było wtedy ogromne. Zajęcia najpierw odbywały się w budynku I Liceum Ogólnokształcącego, a od 8 lat działamy w Sparta Gym, przy ul. Piłsudskiego 6a. Od ponad 6 lat zajęcia prowadzi również drugi instruktor, mój wychowanek, Łukasz Chwała.

– Masz swoich mistrzów?

– Krav Maga nie jest systemem stałym, cały czas ewoluuje. Posiadam drugi Dan, ale ciągle jeżdżę na seminaria, pogłębiam wiedzę, doskonalę umiejętności.  Ćwiczyłem pod okiem Grzegorza Adamczyka, dyrektora Akademia Krav Maga Polska, oficjalnego przedstawiciela WorldWide Krav Maga w Polsce, a także liderów dwóch największych światowych organizacji: Thierry`ego Viatour z WorldWide Krav Maga Europe czy Darrena Levine z WorldWide Krav Maga i US Krav Maga Association. Nade mną stoi chief instruktor Robert Jarszak z Łęcznej, dyrektor  head Krav Maga Combat System. Federacją światową zarządza Frank Zota.

– Przejdźmy do samego systemu. Na czym polega jego wyjątkowość?

– Przede wszystkim to system dostosowany do naszego otoczenia i warunków. Jest bardzo prosty, a przy tym maksymalnie skuteczny. Bazuje na podstawowych, instynktownych odruchach obronnych człowieka, które na treningach tylko wzmacniamy. Pokazujemy też i uczymy jak je wykorzystywać w konkretnych sytuacjach zagrażających naszemu zdrowiu lub życiu. W Krav Maga nie ma skomplikowanych technik i wymyślnych układów walki, system umożliwia jednak osiągnięcie dobrego poziomu sprawności w dosyć krótkim czasie. Jest to bardzo ważne, szczególnie dla osób, które do tej pory nie trenowały. Ta prostota i skuteczność, a także  realistyczne szkolenia, które uczą nie tylko samej walki, ale również podejmowania właściwych decyzji w sytuacjach stresowych, powodują, że cieszy się on dużą popularnością, zarówno wśród osób młodszych, jak i starszych.

Zajęcia to uczenie się obrony przed wszystkim, co może nas spotkać na ulicy, a więc przed atakiem ręką, kopnięciem nogą, napastnikiem uzbrojonym w kij bejsbolowy, nóż czy pistolet. Odpowiednie ćwiczenia doskonalą umiejętności obrony przed poszczególnymi  zagrożeniami. Treningi często odbywają się w terenie, np. w wąskich przejściach, na schodach, w ciemnych tunelach, bo w naturalnych warunkach ćwiczy się inaczej niż na sali gimnastycznej. Imitowanie sytuacji wziętych z życia, np. napad przy bankomacie lub na pustym przystanku, próba kradzieży w tłoku, uczy jak najlepiej wykorzystać do obrony własnej najbliższe otoczenie lub przedmioty, które akurat mamy pod ręką.

– Podczas zajęć uczestnicy poznają również zachowania, gesty i zaczepki typowe dla potencjalnych agresorów.

– Im więcej wiemy na temat typowych zachowań napastników, tym trudniej im nas zaskoczyć, a to już daje nam pewnego rodzaju przewagę. Należy pamiętać, że samoobrona w żadnym wypadku nie jest sportem, że tak jak i przypadkowy atak na ulicy, nie jest zgodna z żadnymi regułami i zasadami. Na kursie uczymy więc, gdzie i jak uderzyć, aby nie tracić sił na darmo, ale by skutecznie zniechęciło to napastnika do dalszych działań skierowanych przeciwko nam.

– To nie jedyne zalety…

– Krav Maga nie tylko uczy jak się bronić, poprawia sprawność fizyczną, refleks i asertywność, ale również zwiększa pewność siebie, a to prowadzi do tego, że stajemy się znacznie trudniejszym celem dla napastnika. Pamiętajmy, że w większości przypadków im szybciej zdecydujemy się na opór, tym szybciej uda nam się uciec i tym mniejsze będą nasze fizyczne oraz psychiczne obrażenia.

– Kto może przyjść na trening?

– Ćwiczyć może każdy, obojętnie czy jest to osoba wysoka czy niska, otyła czy bardzo szczupła. Najważniejsze, by nie bała się wykorzystywać swoich naturalnych instynktów, oczywiście tylko w sytuacji, gdy czuje się zagrożona. Jeśli chodzi o wiek, zapraszamy osoby od 15. roku życia. Od tych najmłodszych wymagamy jednak zgody rodziców, by nie mieli  potem pretensji o siniaki czy rozbity nos, co jest nieuniknione na treningach. Na szczęście, w mojej kilkunastoletniej karierze zawodowej poważniejsze wypadki się nie zdarzały.

– Jaki jest koszt zajęć? Ile ich potrzebujemy, żeby opanować podstawy samoobrony?

– Trening miesięczny kosztuje 80 zł, często jednak mamy różnego rodzaju promocje, na przykład dla pań. Spotykamy się dwa razy w tygodniu, po 1,5 godziny. Podstawy możemy opanować po roku. Program nie jest obszerny, ale powiela się go w różnych scenariuszach, coraz dokładniej, szybciej, precyzyjniej. Chodzi o to by zautomatyzować pewne ruchy, nabrać pewności siebie, nauczyć się odpowiednio mocno uderzać.

Agnieszka Wójcik-Skiba

Zdjęcie: Zajęcia odbywają się w siłowni Sparta Gim, przy ul. Piłsudskiego 6a. Zapisy pod numerem telefonu 501 337 523. Informacje można też uzyskać poprzez profil Facebookowy – Samoobrona Krav Maga Świdnik. – Zapraszamy serdecznie. Warto wiedzieć, jak się bronić w różnych sytuacjach– mówi Adrian Wielkoliński.

Pamiętaj:

  1. Przede wszystkim staraj się unikać sytuacji zagrażających Twojemu bezpieczeństwu, np.  nie chodź na skróty, trzymaj się miejsc uczęszczanych i dobrze oświetlonych,  wychodząc z domu nie zabieraj ze sobą dużych kwot pieniędzy i kosztowności, bo to prowokuje.
  2. Jeżeli już znajdziesz się w strefie zagrożenia, na przykład w ciemnej bramie czy uliczce, bacznie obserwuj to, co dzieje się dookoła ciebie, by nie zostać zaskoczonym. Gdy nie masz drogi odwrotu, zaalarmuj otoczenie, krzycz wzywając pomocy.
  3.  W sytuacji kiedy zostałeś zaczepiony przez napastnika, a nie masz możliwości ucieczki, to ty zaatakuj pierwszy. Gdy chodzi o Twoje zdrowie lub życie, masz prawo się bronić.
  4. W przypadku bezpośredniego ataku uderzaj tak, aby dużo silniejszy napastnik poczuł się zagrożony, trafiaj w te miejsca, których żadne ćwiczenia nie są wstanie wzmocnić, na przykład krocze, oczy. .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Artykuł przeczytano 922 razy

Last modified: 6 sierpnia, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?